Si-Mi czyli Modny Worek

16 lip

Si-Mi-gif-bling2

Chociaż w teorii posiada dno i określoną pojemność, to można do niego wrzucić wprost nieskończoną ilość przedmiotów. O połowie z nich się później zapomina, a wyciągnięcie konkretnej rzeczy wymaga tyle wysiłku, że najwygodniej jest zrezygnować już na samym wstępie. O kształcie worka decyduje tak naprawdę jego zawartość. Co ważne – nie trzeba o niego szczególnie dbać. Czy ktoś prasuje worki? Czy ktoś składa je w równiutkie kostki i układa w wyłożonych pachnącym papierem szufladach? Nie sądzę. Warto go jednak mieć, a nawet i kilka sztuk, bo przydaje się w najmniej spodziewanych sytuacjach. Tyle o samym worku. Czym jest jednak „Modny Worek”? Już śpieszę z odpowiedzią.

Czytaj dalej

About these ads

Historycznie: „Piżama” i „Dres”

4 lip

Piżama i Dres

Zgodnie z obietnicą przenoszę na bloga wpisy, które publikowałem na Facebooku w cyklu „Historycznie!”. Dziś proponuję wam wieczorowa piżamę z szalonych lat 30. i strój gimnastyczny sprzed ponad stu lat. A jeśli ciekawi was poprzednia część (Suknia i Chityna), to serdecznie zapraszam tu.

Czytaj dalej

Łukasz Jemioł Premium Jesień/Zima 2014 – Lekko i Przyjemnie

27 cze
Łukasz Jemioł Premium Jesień/Zima 2014 Foto: Filip Okopny

Łukasz Jemioł Premium Jesień/Zima 2014 Foto: Filip Okopny

Kwestia wyścigu – gonitwa w poszukiwaniu nowych przestrzeni zdatnych do prezentacji kolekcji trwa już od dawna. Nie jestem w stanie stwierdzić, czy Warszawa sprzedała już wszystkie swoje walory, sekrety i sztuczki, ale faktem jest, że w ciągu kilku ostatnich lat projektanci i marki skrupulatnie wyeksploatowali miejsca, które są w stanie pomieścić zadatek wybiegu i kilka rzędów krzeseł, puf czy innych taboretów – zaczynając od kameralnych restauracji, przez galerie, teatry, pałace (również te zrujnowane), parki (również pałacowe), muzea ogrody, zdewastowane kamienice i pofabryczne hale, baseny, stacje metra, lotnisko, szczyty wieżowców, elektrownię aż po kościół, lobby biurowców, ulice i witryny sklepowe… Nie jest to na pewno pełna lista, można by ją uzupełniać jeszcze długo i (niestety) mało namiętnie, ale w tym przypadku nie ma to najmniejszego sensu. Ważne jest to, że te cuda wianki mają nas zbliżyć do olśniewających spektakli, którymi szczycą się wielkie stolice mody. Projektanci prześcigają się więc w wynajdywaniu nowych, oryginalnych lokacji. Właśnie takim miejscem dla Łukasza Jemioła stała się ogromna, soczyście zielona i bezkresna przestrzeń toru warszawskich wyścigów konnych na Służewcu. Nieco zakurzona, mocna pachnąca przeszłością (lepszą i gorszą), ale z drugiej strony praktycznie dziewicza, bo jeśli dobrze sięgam pamięcią, to do tej pory zorganizowano tam zaledwie jeden pokaz – marki Hugo Boss.

Czytaj dalej

Joanna Hawrot: Space

4 cze

Joanna-Hawrot-Space

Romans Joanny Hawrot z orientalnymi inspiracjami trwa nieustannie od kilku lat. Jednak każdy romans, nawet najbardziej gorący, prędzej czy później zaczyna stygnąć. Trzeba nie lada wysiłku, energii i starania, żeby nieustannie podtrzymywać ogień namiętności. O Każde uczucie trzeba przecież dbać. Otwierając maila od Joanny, spodziewałem się, jak zawsze zresztą, wzornictwa na wysokim poziomie. Nie spodziewałem się jednak, że jej romantyczna historia zaskoczy mnie nowym, dość nieoczekiwanym  rozdziałem. Mocne barwy, piękne desenie, a na dodatek długo wyczekiwane, męskie sylwetki? Zapraszam do Przestrzeni Joanny Hawrot, pełnej letnich nowości.

Czytaj dalej

Historycznie: Suknia i Chityna

3 cze

 

Suknia_detal_historycznie_owad3

Dziś naszą bohaterką jest suknia wieczorowa pochodząca z okolic 1850 roku, prawdopodobnie z Indii. Jej autor jest niestety nieznany. Wykonana została z lekkiego muślinu (spódnica) i jedwabnej satyny (stanik). Najciekawsze są jednak roślinne zdobienia, bo zostały one stworzone ze złotej nici i owadzich pancerzyków! A dokładnie z 1942 sztuk, które przeznaczono na suknię i 1548, którymi ozdobiono pasujący szal.

Czytaj dalej

„Sekrety Mody” czyli Historia Pewnej Miłości

30 maj

10005484_1437623456477495_2110502250_n

Zdjęcie: Instagram Freestyle Voguing

Jeśli spodziewacie się literackiego prania brudnej bielizny należącej do Pani Mody, to muszę was od razu rozczarować. Nie o takich sekretach będziemy dziś mówić. Choć muszę przyznać, że sensacyjny tytuł niesie wiele dwuznacznych skojarzeń. Sekrety Mody? Czyżby ktoś napisał książkę o wszystkich dewiacjach, plagiatach, używkach, romansach, ekscesach, okrucieństwie i wypaczeniach, które skrywa piękna fasada ogólnoświatowego przemysłu „fashion”? Nic z tego. Yann Kerlau, autor książki jest prawdziwym piewcą tej branży i choć zna wiele z jej sekretów, to przedstawia tylko te najlepsze, najciekawsze z punktu widzenia historii i najbardziej godne zapamiętania. Dla niego moda jest bajką, której akcja toczy się w realnym świecie. Jej najwięksi kreatorzy stają w jednym szeregu z najbardziej uznanymi artystami, których nosiła ziemia, a ich rewolucje mają tę samą wagę, co wydarzenia zmieniające bieg historii.

Czytaj dalej

Project Runway Bez Majtek: Grande Finale Bez Znieczulenia

26 maj

bm

Coś się zaczęło i coś się musi skończyć. Przez kilkanaście ostatnich tygodni mieliśmy okazję spotykać się w każdy poniedziałek, żeby w kameralnym gronie omawiać kolejne odcinki polskiej edycji projektanckiego talent-show, znanego jako Project Runway. Na śmiesznie i na poważnie zajrzeliśmy do sklepu budowlanego, zostaliśmy rozebrani do samych majtek (i nie był to ładny widok), skonfrontowaliśmy się ze straszną wizją mody przyszłości, dowiedzieliśmy się, że rozumienie słowa „Simple” może być wyjątkowo zaskakujące, trafiliśmy prosto na ulicę, otruto nas koktajlami, przeżyliśmy rozterki niczym cnotliwa panna młoda w noc poślubną (co skończyło się rozwodem z modą), poznaliśmy znaczenie słów: „stereotyp” i „klisza”, zobaczyliśmy  prawdziwy horror śniadaniowy, dowiedzieliśmy się, jak zniszczyć ubrania za pomocą zdjęć, a na koniec zawleczono nas na czerwoną wykładzinę.

Kto by się spodziewał, że ten czas tak szybko upłynie. Ledwo program się zaczął, a już się kończy. Została nam finałowa trójka: Maciek, Liliana i Kuba. I co by nie mówić o ich dotychczasowych dokonaniach, czy sensie decyzji, które zostały podjęte przez jury zwane Wyrocznią, to hej! Należą im się gratulacje, bo to w końcu rywalizacja. A wedle zasady mówiącej, że cel uświęca środki, cokolwiek ich nie doprowadziło do tego miejsca, musi to mieć swoją wartość. Więc jeszcze raz gratuluję. Kubie determinacji, Lilianie konsekwencji, a Maćkowi oryginalności. A tak od siebie mogę dodać, że dziękuję projektantom za dystans, którego się po nich – przyznaję – kompletnie nie spodziewałem. To, że czytacie ten cykl jest dla mnie bardzo ważne. Dzięki więc serdecznie za to, jak i za kilka innych, całe szczęście nie zawsze dokumentowanych rozmów, które nieustannie każą mi się zastawiać nad niezaprzeczalną… Magią Telewizji! Kończąc ten wstęp, razem z SHOWROOM.pl, zapraszam do ostatniego odcinka Project Runway Bez Majtek! Uprzedzam, to ostatnia część, więc… Jeńców nie bierzemy! Jeśli wiecie, co mam na myśli ;)

Czytaj dalej

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 2 859 other followers

%d bloggers like this: