Archiwum | Wrzesień, 2011

200% Kobiecości

27 Wrz

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Od wczorajszego pokazu Plicha w Pałacu Kultury i Nauki minęło już kilkanaście godzin. Zazwyczaj jest to czas, który w zupełności wystarczy, żeby przeanalizować zrobione na szybko telefonem zdjęcia, porozmawiać z innymi widzami i wyrobić sobie opinię na temat kolekcji. Nie tym razem. Plich ciągle siedzi w głowie.

Przeglądam zdjęcia kolejnych sylwetek i zastanawiam się, jak można zrobić kolekcję, która na pierwszy rzut oka jest tak niekonsekwentna, a z drugiej strony tak niesamowicie spójna. Mnogość faktur, tkanin i krojów sprawia, że każdy look wydawał się wyrwany z kontekstu. Były wieczorowe cekiny, czarny połyskliwy lateks, ażury, kwiaty, szlachetne wełny, atłas i kolory fluo. Jednak szukanie elementu, który spaja tę kolekcję nie trwało długo. Łącznikiem okazała się kobieta. Ostatnio słyszałem opinię, że w dzisiejszych czasach każdy produkt jest kierowany do kobiety przebojowej, spełnionej zawodowo, energicznej. Inne kobiety najwyraźniej zniknęły z powierzchni ziemi. Kobieta tajemnicza i zmysłowa to gatunek zagrożony. Kobieta romantyczna to gatunek wymarły, który nie odnalazł się w naszych sztampowo szybkich czasach. A o kobietach delikatnych i subtelnych nikt już nawet nie pamięta. A Plich, na przekór udowodnił, że współczesna kobieta jest przede wszystkim nieoczywista. Porusza się w przestrzeni emocji i zmian. Może być prawdziwą milady z Upper East Side, wampem z nocnego klubu, gwiazdą wprost z czerwonego dywanu lub romantyczką która właśnie skończyła pielić przysłowiowe rabatki. Oczywiście, to też są klisze ale zastosowane umiejętnie i z pełną świadomością. Kobieta Plicha nie jest więźniem swojej stylizacji. Stylizacja stała się jej narzędziem. Niezależnie od miejsca i okoliczności.

Wypada jeszcze dodać, że Plich zaprezentował też męskie sylwetki. Nie wytrzymały jednak konfrontacji z modą dla kobiet. Mężczyźni byli bardziej akcesoriami, które uzupełniały stylizacje modelek, fryzury zaprojektowane przez Jagę Hupało, biżuterię z Cocktail’me i odrobinę zbyt teatralne makijaże.

Tradycyjnie trzeba jeszcze wspomnieć o samym pokazie. Prezentacja kolekcji odbyła się w Sali Kopernika w Pałacu Kultury i Nauki. Muzykę na żywo zapewnił fantastyczny kwartet smyczkowy. Podano Martini. Pokaz był niezwykle kameralny. Scenografia skromna a choreografia poprawna, z wyjątkiem finału, który mimo skromnych zabiegów był bardzo widowiskowy. Te szczegóły zazwyczaj są bardzo ważne. Tworzą całokształt, który wpływa na odbiór kolekcji. W przypadku Plicha nie miały większego znaczenia. Najnowsza kolekcja obroni się sama, w każdych okolicznościach i na 200%. Bo Plich to 200% Kobiecości.

btk.

Fashion na długie jesienne wieczory

21 Wrz

W nowy sezon wkroczyliśmy w nieco zmienionym składzie. Mimo to pomysł na jesienny numer od kilku miesięcy pozostawał bez zmian. Zapragnęliśmy wydobyć dla Was esencję damskich i męskich trendów na nadchodzące dni, przedstawić trochę shoppingu aby ułatwić zakupy, a przede wszystkim skonstruować listę 50 najbardziej wpływowych osób w polskiej modzie.

Sesja okładkowa została zainspirowana polityką, a konkretniej zbliżającymi się wyborami. Z ramienia Fashion kandyduje Zuza Bijoch – numer 23 na liście models.com.

Shoppingową sesję „ogarnęła” (w roli stylistki) dla nas inna Polska top modelka – Jac – numer 8.

Obok fajnych fotografii jest jak zwykle dużo treści. W tym numerze jesteśmy z niej szczególnie dumni. Z czystym sumieniem polecamy teksty poświęcone „Kulturze kopiowania”, modnym dziedziczkom wielkich fortun i zamiłowaniu mody do „brzydoty”. Liczymy, że umilą Wam nadchodzące wieczory poszerzając horyzonty i wiedzę nie tylko związaną ze światem mody.

Strony z Eko-papieru do, których przyzwyczajamy Was od kilku numerów zostały w całości poświęcone „50 najważniejszym osobowościom polskiej mody”. Lista pierwotnie liczyła prawie 200 nazwisk. Na ten projekt przeznaczono naprawdę mnóstwo czasu. Nie obyło się bez burzliwych dyskusji, kłótni i obrażania zarówno wewnątrz redakcji, a po publikacji kwartalnika, także poza nią. Lista jest obiektywna, nie ma nepotyzmu czy kumoterstwa. Mamy nadzieję, że bez dąsów doceni to branża i czytelnicy.

To oczywiście zaledwie garstka tego co znajdziecie w jesiennym numerze…

Ostatnie miesiące były dla nas wyczerpujące. Numer ma dodatkowe 20 stron, co oznacza dla nas 20 stron pomysłów i pracy więcej. Robimy to dla Was. Abyście byliFashion.

Gdy otwieramy najnowsze Fashion i zaglądamy w stopkę jesteśmy dumni, że są tu nasze nazwiska. Zabrzmi nieskromnie, ale czujemy, że z każdym numerem wykonujemy coraz lepszą robotę.

Bez waszego wsparcia i obiektywnej oceny byłoby ciężko, są dla nas bezcenne. Dlatego czekamy na Wasze opinie pod mailem redakcja@fashionmagazine.pl

%d blogerów lubi to: