Resort 2013×15 czyli co warto mieć (lub nie) w walizce jadąc do Dubaju, Palm Beach albo na Bahamy.

18 Czer

Ideę kolekcji międzysezonowych – Resort i PreFall przedstawiałem pół roku temu. Spragnionych wyjaśnień zapraszam do notki Pre-Fall 2012.

Co prawda sezon prezentacji jeszcze się nie skończył (niedługo powinien dobić do około 170 kolekcji) ale jest już z czego wybierać. Nie jest to selekcja TOP 15. W tej notce chciałbym przedstawić wam ogromną różnorodność kolekcji Resort (zwanych czasami Cruise). Wątków marynistycznych, casualu i letnich fasonów jest zdecydowanie mniej niż kiedyś. Pojawia się za to dużo mody wieczorowej i sporo awangardy. W przypadku międzysezonówek pojęcie „trendu” nie jest tak istotne jak w przypadku kolekcji sezonowych. Oczywiście da się zauważyć pewne elementy, które się powtarzają (na przykład kołnierzyki, kwiatowe nadruki albo baskinki) ale nie ma to aż tak dużego znaczenia. Z każdego lookobooka wybrałem trzy zdjęcia pokazujące charakter kolekcji, w tym jedno, które według mnie przedstawia najciekawszą sylwetkę. Tyle w ramach wstępu! Zapraszam na pokład.

Valentino Resort. Głównie pastelowe barwy, koronki i motyw kwiatów. Pierwsze skojarzenie to elegancka moda popołudniowa. Jest dość wytwornie, ale niezbyt zobowiązująco – poważne fasony zostały przełamane lekkością printów, gipiur, lekko kontrastujących kołnierzyków i mankietów. Bardzo udana kolekcja, chociaż nieco staroświecka. Hit – biały, koronkowy kombinezon!

Sonia Rykiel Resort. To powrót do korzeni. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych cech marki były od zawsze dzianiny a w tej kolekcji pojawia się ich bardzo dużo. Kolory są głównie zgaszone (beże, butelkowa zieleń, szarości) z małym wyjątkiem kontrastującej czerwieni. Sporo ciekawych wykończeń, na przykład plisowane wstawki a do tego desenie – od kontrastujących i geometrycznych aż po urocze abstrakcyjne kwiatki. Jest nonszalancko i francusko. Hit – komplet patchworkowych spodni i żakietu + odsłonięty brzuch i platformy.

Reed Karkoff Resort. Jedna z bardziej awangardowych kolekcji. Niebanalne połączenia materiałów i ograniczona paleta – oranże, czernie, błękity i beże stanowią ciekawą bazę. Pojawia się sporo asymetrii zarówno w cięciach spódnic, aplikacjach jak i w samych fasonach. Klimat jest sportowo/wieczorowy – od bluz i „dresowych” spodni aż po eleganckie, transparentne sukienki z szyfonowymi elementami. Hit – Sukienka z lakierowanym topem i poszarpanym dołem, w połączeniu z beżowo-niebieskimi butami tworzy świetną, nowoczesną stylizację.

Proenza Schouler Resort. To duża ilość geometrii – zarówno w prostych fasonach (od litery A aż po „klepsydrę”) jak i w graficznej oprawie ubrań, wykończonych czarną lamówką. Klimat kojarzący się z codzienną, niezobowiązującą elegancją został przełamany dżinsem i skórami. Hit – ażurowa, czarna sukienka – na odpowiednim ciele będzie wyglądać fantastycznie!

Preen Resort. Flower power. Piękne printy zyskały bazę w postaci czerni i bieli. Fasony większości sylwetek są bardzo casualowe (sukienki, żakiety) a niektóre wręcz sportowe (luźne spodnie z lampasem i bluzy). Tutaj również pojawiają się kołnierzyki, które przełamują konwencję, a do tego wielokolorowe cekiny i trochę przeźroczystości w nieoczekiwanych miejscach. Hit – kwiatowe (hortensje i maki) wzory!

Prabal Gurung Resort. Kolejna mocno graficzna kolekcja. Znowu mamy wykończenia lamówką, tym razem w różnych kolorach a do tego bardzo „ostre” aplikacje i mocno podkreślone talie. Hit – biała sukienka z deseniem przypominającym fakturę drewna – prosta, ale bardzo efektowna.

Marios Schwab Resort. Jeden z ciekawszych lookbooków. Ta wyjątkowo letnia kolekcja, została zbudowana głównie na przeźroczystościach, ażurach, satynie i warstwach szyfonu. Sylwetki są albo opływające albo zbudowane na mocnej konstrukcji z podkreślonymi szwami – tworzy to intrygujący kontrast. Stylizacji charakteru dodają męskie kapelusze i pelerynki. Hit – czarna, przeźroczysta suknia z niebieskim gorsetem.

Marc by Marc Jacobs Resort. Resort na 2012 był niezwykle grzeczny i poprawny. Nic dziwnego, że projektant chciał tym razem zaszaleć. W efekcie powstało radosne pomieszanie z poplątaniem. Mnogość materiałów (między innymi skóra, dżins i grubo dziana wełna) i deseni (paski, kropki, kwiatki, nadruki) jest powalająca. Gwiazdką lookbooka jest Bambi Northwood-Blyth. Stylizacje choć chaotyczne to jednak ujmują energią i lekko buntowniczym nastrojem. Hit? Tym razem nie ma.

Just Cavalli Resort. Kolekcja zadrukowana praktycznie od góry do dołu to wycieczka do indyjskiej dżunglii. Od oglądania kolejnych kreacji można by dostać lekkiego oczopląsu, gdyby nie odrobina oddechu wprowadzona w białych sylwetkach. Jednak kolorystyka i same printy prezentują się świetnie. Jest bardzo letnio i casualowo. Tradycyjnie pojawiają się zwierzęce motywy. Zielony lampart jest genialny a materiały o strukturze gadziej skóry prezentują się znakomicie. Hit – sportowe czapki.

House of Holland Resort. Jedna z dziwniejszych kolekcji. Ubrania totalnie zaburzające sylwetkę – połączenie spodni i bluzki z zabudowanymi łydkami i talią jest bardzo ryzykowne. Nie wyobrażam sobie, kto mógłby w tym uniformie wyglądać dobrze. I do tego lekko cyrkowe, pionowe paski w wersji MAX. Hit? Zabrakło. Kit? Kombinezon w klimacie Disco Fever – koszmarny.

Givenchy Resort. Piękna, moja absolutnie-prze-ulubiona kolekcja pokazana w równie pięknym lookbooku. Połączenie lekko cygańskich i etno motywów z geometryczną konstrukcją i mocnymi akcesoriami jest rewelacyjne. Hit – skórzana kurtka o fasonie litery „T” połączona z szortami/bryczesami i wysokimi sandałami.

Diesel Black Gold Resort. Prosta, efektowna i casualowa kolekcja. Bardzo trafione połączenie delikatnej inspiracji latami ’80, pasteli i czarno-białych nadruków. Hit – czarny kombinezon, połączony z longsleevem (czy jest jakiś dobre tłumaczenie tego słowa na polski? – „bluzka z długimi rękawami” brzmi tak topornie).

Balenciaga Resort. I znowu mamy kolekcję zbudowaną na działaniu kontrastów opartych na miękkości i twardości. Kolorystka jest mocno ograniczona – blade żółcie, mleczny odcień brzoskwini i brązu, sprany błękit, biel i grafitowa czerń. Sylwetki choć proste i zamknięte w plamach kolorystycznych (urozmaicone motywem pasków) są bardzo widowiskowe. Szczególnie te, w których pojawiają się symetryczne wycięcia na dekoltach i sztywne falbany. Hit – geometryczna kurtka z dużymi rękawami i piękne sandały z nabudowaną strukturą!

Badgley Mischka Resort. Piękna i wyrafinowana kolekcja nowojorskiego duetu projektantów. Bogato zdobiona, utrzymana w wieczorowo-koktajlowym klimacie, przywodzącym na myśl prestiżowe kurorty, jachty i inne luksusowe rozrywki.  Chociaż w niektórych momentach wydaje się być nieco zbyt archaiczna to wykończenia, hafty i aplikacje mające lekko orientalny charakter, wprowadzają sporo oddechu. Hit – biała, powłóczysta tunika z roślinnym motywem – w ruchu musi wyglądać spektakularnie.

Anna Sui Resort. Prosta i funkcjonalna kolekcja. Typowo dzienna, utrzymana w jasnych, pozytywnych barwach. Luźne i przewiewne fasony zostały urozmaicone kunsztownymi, kolorowymi printami. Jest lekko, letnio i przyjemnie. Hit – biała, ażurowa sukienka.

Jeżeli ciągle czujecie niedosyt kolekcji Resort to macie szczęście. Tak jak pisałem, będzie ich niedługo około 170, (jak nie więcej) więc jest co oglądać i czym się inspirować. Aha! Pominąłem kolekcję Chanel z dość prozaicznego powodu – jako jedna z niewielu była prezentowana w formie pokazu. Wzbudził on tak ogromne zainteresowanie, że nie ma sensu przytaczać go po raz kolejny.

A jak wasze wrażenia?  Ktoś ma ochotę obronić kombinezon z House Of Holland? 😀

Tobiasz Kujawa

tobiasz.kujawa@fashionmagazine.pl 

Reklamy

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: