Co powinno znaleźć się w męskiej szafie czyli o tym, jak Pan Antkowiak ukradł show

26 Wrz

Jak budować męską szafę? Na to pozornie banalne pytanie szukałem ostatnio odpowiedzi w trakcie panelu MaleMEN & ThinkTank Society. Od razu uprzedzam, tytułowe problemy nadal pozostają zagadką. Nie ma to jednak najmniejszego znaczenia, bo czas spędzony w showroomie H&M, gdzie spotkaliśmy się, żeby posłuchać o męskiej garderobie uważam za jedną z lepszych inwestycji w moim życiu!

Wydarzenie miało miejsce 20 września w godzinach późno-popołudniowych. Na miejsce dotarliśmy lekko spóźnieni, prosto z redakcji, za to w doskonałych humorach. Panel już trwał. Na prowizorycznej scenie siedziała trójka zaproszonych gości – Jerzy Antkowiak (człowiek legenda), Wojciech Szarski (blog Macaroni Tomato) i Radzimir Dębski (kompozytor, kolega Beyonce). Rozmowę moderował Olivier Janiak, uroczy redaktor naczelny magazynu MaleMEN. Przestrzeń showroomu była całkowicie wypełniona gośćmi. Znakomita frekwencja! Z trudem znaleźliśmy wolne miejsca. Usiedliśmy na czym się dało usiąść i dosłownie w jednej chwili zostaliśmy oczarowani. Pan Jerzy Antkowiak zabrał nas w podróż sentymentalnych, modowych anegdot i historii prosto z własnego życia. Nie przytoczę żadnej, bo byłoby to świętokradztwo. Trzeba je po prostu usłyszeć na własne uszy. Ciężko opisać lub powtórzyć ten niezwykły strumień świadomości, który zaprezentował Pan Jerzy. Paradoksy minionego ustroju i praca w Modzie Polskiej to arcyciekawy temat-rzeka. Choć urodziłem się jeszcze w starym ustroju, to w tamtych czasach zajęty byłem głównie ślinieniem się, jadzeniem i gaworzeniem – świadomość otaczającego świata zakwitła dopiero z nadejściem lat ’90. Dlatego moda w PRLu jest dla mnie bardzo egzotycznym i pociągającym zagadnieniem. Jak również jej nieustanny wpływ na naszą rzeczywistość. Jedno jest pewne, legendarny projektant, którego Olivier pięknie określa mianem „Mistrz”, całkowicie zdominował show. Wojtek Szarski próbował rozwijać motyw przewodni, raczej bez większych sukcesów. Radzimir niewiele się odzywał, a Pan Jerzy zdopingowany wdzięczną publicznością, całkowicie rozwinął oratorskie skrzydła. Półtorej godziny minęło w kilka chwil.

Czy dowiedzieliśmy się czegoś o budowaniu męskiej szafy? Niewiele, ale trochę tak. Głównie klasyczne informacje: jak dobierać skarpetki do eleganckiego stroju, czy pasek i buty powinny być w tym samym kolorze i tak dalej. Formalny ubiór i rozmaite kody z nim związane nigdy nie stanowiły dla mnie ekscytującego tematu. Uznaję i rozumiem istnienie sytuacji, które wymagają pewnych zabiegów, przygotowań, ale wyjątkowo nie lubię sztywnych reguł. Wywołują we mnie dyskomfort, bo rzadko muszę się do nich dostosowywać. I całe szczęście. Nie wyobrażam sobie jednak, że którykolwiek z gości mógłby się czuć zawiedziony tym panelem. Możliwość słuchania Pana Jerzego to ogromny przywilej, dużo cenniejszy niż smęcenie o spinkach do mankietów. Jeżeli kiedykolwiek będziecie mieć możliwość spotkania Mistrza i posłuchania go na żywo, nie wahajcie się ani chwili. Warto!

Tobiasz Kujawa

tobiasz.kujawa@fashionmagazine.pl

PS. Pan Jerzy przyniósł swoje archiwalne szkice żurnalowe. Przyznaję, że musiałem się mocno powstrzymywać przed „capnięciem” jednego z nich, tylko po to, żeby oprawić je w ramkę i mieć ten kawałek historii Polskiej Mody na własność.

PS2. Korekty brak, Miss Marta Mitek miała dziś obronę pracy magisterskiej i oczywiście dostała piątkę!

This slideshow requires JavaScript.

Advertisements

Jedna odpowiedź to “Co powinno znaleźć się w męskiej szafie czyli o tym, jak Pan Antkowiak ukradł show”

  1. Jacek S. Kłak Październik 6, 2012 @ 11:18 #

    Jednym z większych grzechów młodego pokolenia feszynistów ostatniej dekady było odrzucenie autorytetów lat ubiegłych.Wsystkim się wydało ,ze wnosząc nową energię wiedzą wszystko, a tradycję uznali za przaśne. Odstawiono wiele autorytetów na bok. Antoś bo tak go nazywalismy w środowisku jest jednym z przykładów. BArdzo się ucieszyłem ,że Pan go docenił i wyróznił.O tym człowieku możnaby film zrobić,bo Antoś to barwny ptak pełen nieprzywidywalnych zachować ,o nieszblonowym umyśle potrafiący pisać cudowne felietony. Gratuluję !

    Lubię

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: