Piąty Dzień Tygodnia vol. 12

5 Paźdź

Ilustracja –  Paulina Mitek. Starcie tytanów. W tej grze nie ma wygranych… 

Starcie Tytanów

Specjalnie dla Piątego Paulina Mitek narysowała starcie najbrzydszych butów nadchodzącego sezonu. Prada vs Céline. Ciągle się zastanawiamy cóż takiego siedziało w głowie dyrektor kreatywnej domu mody Céline – Phoebe Philo, że poczyniła tak koszmarną kolekcję na sezon SS 2013. A zresztą, ubrania to jedno, ale akcesoria! Buty od których można oślepnąć. Horror na nogach. Nie, nasi drodzy czytelnicy, nie brońcie jej. Wiemy, że była w ciąży, ale burza hormonalna niczego nie tłumaczy. To nie są ironiczne projekty, to nie jest też kicz kontrolowany, a już na pewno nie jest to camp. To jest najzwyczajniejsza w świecie zbrodnia na modzie. I choć istnieje promil szansy, że jakiś zdolny stylista wkomponuje te buty w genialne sety, to nas tym razem wyobraźnia zawodzi. Jest to zdecydowanie jedna z najgorszych kolekcji na nadchodzący sezon.

Gorący Debiut

Chodzi oczywiście o Hedi Slimane, który zaprojektował swoją pierwszą kolekcję dla Saint Laurent Paris (do tej pory projektował dla Dior Homme). Jaki werdykt? Wielcy świata mody zdecydowali – piątka z plusem. Najważniejszy był oczywiście werdykt Pierra Bergé, któremu dedykowano ten pokaz. Długoletnie partner Yves Saint Laurenta rzekł, że Hedi świetnie zrozumiał styl legendarnego projektanta. Kate Mos powiedziała, że chce mieć dosłownie wszystko (pazerna!). Alber Elbaz (dyrektor kreatywny domu Lanvin) stwierdził dyplomatycznie „To było bardzo Hedi i było bardzo YSL”. Generalnie było świetnie. Na deser, główny kupiec Harrodsa –  Marigay McKee, powiedziała, że kolekcja na pewno będzie komercyjnym hitem. Jaki projektant nie chciałby usłyszeć takich słów o swojej krwawicy? McKee powiedziała również brytyjskiemu Vogue

This strong aesthetic reflects the continued demand for a more paired-back look, which has been prominent over the last few years – with many women buying less, and picking clever investment pieces that can be mixed and matched. The focus was very much on the cut, fit and fabrication, and this was a collection that is perfect for our customer. 

Kolekcja rzeczywiście należy do bardzo estetycznych i dobrze przemyślanych. Nie ma w niej co prawda spektakularnych fajerwerków,  żadna z sylwetek nie zapisze się w historii mody jako rewolucyjna czy ponadczasowa. Jest za to niezwykle spójna i świetnie wystylizowana. Szczególnie podobają nam się lekkie inspiracje dzikim zachodem, cyganerią i duże kapelusze. Zgadzamy się – dobry debiut… Ale! Czytajcie dalej, sprawa ma drugie, dużo mniej urocze oblicze!

Katrantzou & Current/Elliott

Z czego jest znana Mary Katrantzou? Teraz wszyscy razem, zgodnym chórkiem odpowiadamy – z printów! Albo, jak kto woli, z nadruków. Kiedyś, w jednym z poprzednich, Piątych… wspominaliśmy o współpracy Mary z Topshop’em. Tym razem padło na markę Current/Elliot. Katrantzou przygotowała dla niej dość niebanalną (jak na siebie) kolekcję z dżinsu. Głównym motywem są stemple pocztowe, wizy i stare paszporty. Kolekcja została ostatnio zaprezentowana w Paryżu bardzo małej grupce wybranych dziennikarzy. Znajdą się w niej spodnie, sukienki, spódnice i kurtki. Nam pozostaje czekać na oficjalne info prasowe, a na osłodę zostaje prevka w postaci pary spodni. Bardzo nam się podoba ten retro klimat farbowania i kroju. Do tego tanktop, szpilki, dużo biżuterii i mamy stylizację jak marzenie!

Odkrycie Tygodnia

Genialne, architektoniczne projekty butów od Iskender Asanaliev. Do zakochania się! Inspiracje? Przyroda, filmy SF albo… Wentylator. Awangardowe szpilki mają zazwyczaj pewną przykrą regułę – lepiej wyglądają na zdjęciach niż  w realnych sytuacjach. Miło się na nie patrzy, ale gorzej z chodzeniem. W tym przypadku coś nam podpowiada, że wygoda noszenia jest porównywalna z jakością projektów. Czytaj – bardzo duża. Więcej zdjęć na oficjalnej stronie.

Portrety

O tym jak Tobiasz zachwycał się kolekcją Pauliny Plizgi na sezon AW 2012/2013 możecie poczytać tu. Ostatnio dostaliśmy od Pauliny maila, a w nim pakiet zdjęć prezentujących kolekcję Armor Deluxe. Autorką tych portretów jest Olga Skoczylas. Proste tła, „zwykli-niezwykli” ludzie i cudowne, kunsztowne, patchworkowe zbroje. Oglądamy! I się zachwycamy.

ROStyle&Life

Carine stworzyła swój CR Fashion Book, a nasza rodzima stylistka, Różena Opalińska uruchomiła ROStyle&Life. Ilość blogów, portali, stron poświęconych modzie rośnie z dnia na dzień jak grzyby po deszczu (w ciepłą, jesienną noc). Wszyscy mamy coś do powiedzenia i liczymy na to, że akurat nas będą chcieli czytać. RO ma miły dla oka, czytelny layout, wesołą karuzelę na samej górze, która z pewnością będzie świetna do promocji najlepszych newsów i materiałów sponsorowanych. Prawy side-bar aż się prosi o bannery reklamowe. Formuła między blogiem a portalem jest ostatnio bardzo popularna. Nikt już nie ma ochoty przeglądać tysiąca zakładek, podstron i kategorii. Ma być przystępnie i czytelnie. I tak właśnie jest w ROSL. O treściach nie ma co się jeszcze rozpisywać, bo za wiele ich na razie nie ma, ale na pewno warto odwiedzić nową stronę. Pytanie tylko, czym RO wyróżni się od innych?

Albo i nie. Trochę złośliwie przytoczymy dwa printscreeny jednej publikacji. Poniżej wersja nr 1

Na początku czerwca, francuski dom Balenciaga zaprezenował kolekcje Resort 2013, która stała się punktem wyjścia dla Cristobal Balenciaga.

I wersja nr 2. Po poprawkach, które w tajemniczy sposób objawiły się nocną porą.

Ok, podziwiamy. Niektórym progres zajmuje lata. Tu się wydarzył w ciągu kilkunastu godzin!

Performance

Zaczęło się od miłości do Dereka Jarmana, która płynnie zmieniła się w miłość do Tildy Swinton. A potem był film Orlando i owa miłość zaczęła mieć znamiona obsesji. Bezpiecznej obsesji. Tilda jest aktorką totalną, którą dosłownie uwielbiamy. Jej uroda, dobór ról, styl, fizyczność, postawa, bezpretensjonalność są nieustająco cudownie inspirujące. 29 września mała grupa uprzywilejowanych szczęściarzy miała szansę uczestniczyć w bardzo niezwykłym wydarzeniu. W Paryskim Palais de Tokyo, Tilda Swinton wystąpiła w 40-minutowym, modowym performance. The Invisible Wardrobe, to opowieść o dwóch wiekach mody. Na wybiegu pojawiły się stroje i akcesoria, które zapierają dech w piersiach. Prawdziwe muzealne perełki! Płaszcz należący do Napoleona, zdobiony top, który nosiła kiedyś Isadora Duncan, pazurze rękawiczki od Elsy Schiaparelli i wiele wiele innych. Kurator tego przedsięwzięcia, Olivier Saillard, powiedział:

If Tilda hadn’t accepted our proposal, we wouldn’t have done it.

Mamy ogromną nadzieję, że powstało jakieś video. Bardzo bardzo chcielibyśmy zobaczyć nagarnie.

A już po Bouchra Jarrar rzekła (tak nasi drodzy, to kobieta, wbrew temu co pisali niektórzy specjaliści!):

A new way to talk about the history of fashion. One must never forget history.

Pod czym się oczywiście podpisujemy.

Płaszcz – Christoff von Drecoll, 1905

Rękawiczki ze szponami-  Schiaparelli, 1936

Płaszcz –  Schiaparelli, około 1953

Stroik ślubny – Yohji Yamamoto, Fall 1993

Krytyka krytyki

Historia z brodą – zaczęło się w 2011 roku. Cathy Horyn, dziennikarka pracująca dla New York Times, pisała wtedy o teledysku Lady Gagi Edge of Glory, w  którym piosenkarka miała na sobie sukienkę vintage od Versace. Redaktorka doradziła Versace, że następnym razem udostępniając stroje z archiwum powinni być „Choosier”. Gaga ustosunkowała się do tej opinii w tekście opublikowanym na łamach V Magazine próbując dojść czemu opinia jednej osoby ma być lepsza/gorsza od opinii drugiej osoby. Bezsens. Okazuje się jednak, że „stara miłość nie rdzewieje”. Ostatnio Lady G przearanżowała  kawałek Cake Like Lady Gaga dodając do niego dużo osobistych przytyków w kierunku dziennikarki i jej partnera. Piosenka miała premierę na pokazie Muglera SS 2013. Zacytujmy sobie kawałek:

Mugler’s show, I’m Lady Gaga.

Bad bitches gonna walk the runway,

walk bitches like Lady Gaga.

Ortenberg you can suck my dick.

walk bitch you ain’t Lady Gaga.

Nicopanda got style, trick,

Cathy Horyn your style ain’t dick.

Walk a mile in these foot-high heels,

I run in these you ain’t running shit.

You chew beef, I wear meat –

I’m getting fat and so is my bank.

From a sold-out world tour, bitch.

Nicopanda to maskotka – Miś Panda, na którego punkcie Nicola Formichetti ma (nie)mała obsesję, przylepiając jego podobizny wszędzie gdzie się da – takie małe wyjaśnienie. Lady Gaga jest dyrektorem muzycznym w Mugler. Prywatnie jest również przyjaciółką projektanta. Okazuje się, że jest też specjalistką od wszystkiego, bo zabrała również głos w niedawnej wymianie uszczypliwości między Cathy a Oscarem De La Rentą.

Kim jest Lady Gaga? Mamy wrażenie, że swoistą reinkarnacją dawnych cyrków osobliwości. Głośna, trochę przerażająca, dziwna, niepokojąca. Ok, lubimy jej awangardowe pomysły stylizacyjne, podoba nam się bezkompromisowe podejście do mody. Ale jeśli chodzi o muzykę czy artyzm, to absolutnie nie jest naszą bajką. Czy powinna wyrokować w takich kwestiach jak styl i moda? Nie wiemy. Czy używanie słów „dick” czyli w wolnym tłumaczeniu „kutas” czy „bitch” czyli „suka”, robi jeszcze na kimś jakiekolwiek wrażenie? Czy to jest rozsądny powód do ekscytacji  Jest to jednak pocieszające, że w świcie opartym na obrazkach i chwilowych opiniach, słowa nadal mogą wywołać takie kontrowersje.

Krytyka Krytyki cd.

Klub haterów Cathy Horn powiększa się z dnia na dzień. Hedi Slimae, o którym już dzisiaj wspominaliśmy, należy do tego grona od wielu lat. Zadra sięga 2004 roku, poszło oczywiście niepochlebną opinię. Nie będziemy was zanudzać wgłębianiem się w przyczyny, zobaczmy jednak jak cała ta sprawa rzutuje na teraźniejszość. Otóż CH nie została zaproszona na pokaz debiutanckiej kolekcji HS dla SLP. Zrobił się spory szum, akcja zrodziła reakcję. W efekcie HS opublikował na Twitterze list otwarty, w którym porównuje redaktorkę do szkolnego dręczyciela i komediantki.

Jak się okazuje sprawa jest jeszcze głębsza, niż może się to wydawać na pierwszy rzut oka, a w całą historię jest zamieszana coraz większa ilość ludzi. Niedawno wypłynęła informacja, że PRowcy Saint Laurent Paris, wymagali od redakcji popularnej w świecie mody strony Business of Fashion zmianę nazwy YSL n SLP we WSZYSTKICH do tej pory opublikowanych tekstach, zaczynając od wpisu na tweeterze, których, jak wiemy, nie da się edytować. Wymagania to jedno, ale fakt, że nikt z ekipy BoF nie został zaproszony na pokaz jest dość szokujący. Okazuje się, że marka nie jest zadowolona ze sposobu w jaki portal o niej pisze. Kolejną niezadowoloną jest redaktorka The Telegraph, Lisa Armstrong, która opisała bardzo nieprofesjonalne podejście do prasy w trakcie pokazu. W polskim świecie mody takie historie nie mają miejsca, co udowadnia teorię Tobiasza, że ciągle siedzimy w piaskownicy. Panujący u nas klimat wiecznego przyklaskiwania to ciepłe, bezpieczne, niemal szklarniowe warunki.

Pamela Love

Znacie panią Love? Jest to bardzo (bardzo!) utalentowana projektantka biżuterii. Współpracowała już z takimi markami jak Topshop, Zac Posen i z serialem True Blood. Jako jedna z pierwszych wprowadzała animalistyczno-turpistyczne motywy, w dość przystępnych cenach – pierścienie z rogami i pazurami, czaszki zwierząt, kości etc., które podobnie jak wszystkie wyeksploatowane do cna trendy, trafiły w końcu do podrzędnych siecówek. Jednak Fashion-Jewlery to nie koniec jej możliwości, bo jak się okazuje, zaprojektowała ostatnio mini-kolekcję butów dla firmy Nine West.  Trzy pary kowbojek zostały ozdobione biżuteryjnymi okuciami, bardzo w stylu Pamela Love. Wszystkie kosztują 299 dolarów. Taka cena jest dość atrakcyjna, jeśli chodzi o efekty rozmaitych kolaboracji, które najczęściej są mocno limitowane. Chociaż mamy w Polsce sklepy Nine West to wątpimy czy buty Pameli Love będą u nas dostępne. Na pocieszenie zostaje sklep online.

Lektury weekendowe

Krótko acz treściwie – skąd się wzięły nazwy niektórych domów mody? Nigdy więcej wpadki w rodzaju “Moją ulubioną projektantką jest Proenza Schouler”. Do wykucia na pamięć!

Ciąg dalszy dyskusji o dodatkowych kilogramach Gagi, tym razem całkiem mądrze.

Harel o drugiej kolekcji marki B Sides, stworzonej przez Basię Chrabołowską. Premiera już niedługo!

A teraz wracamy do świata pięknych, młodych, wiecznie seksownych, choć z niedowagą.

Sky Ferreira wygina się na balustradzie i śpi w metrze. Oczywiście w swoim nowym teledysku. W jakiej roli ją wolicie – modelki czy piosenkarki?

Niektórzy śpiewają, inni w wolnym czasie lubią poczytać.

Marc Jacobs chyba lubi wpadać do księgarni, najlepiej – swojej księgarni. Jak już wspominaliśmy, w piwnicy londyńskiego butiku otworzył Bookmarc, czyli księgarnię z niesamowitym wyborem książek o sztuce, fotografii i, oczywiście, o modzie. Według plotek podobne miejsce ma powstać w Paryżu…

Tymczasem inni zakładają własne hotele. Ma być bardzo, bardzo, bardzo ekskluzywnie. Właściciel marki Zadig+Voltaire, Thierry Gillier, ma zamiar wprowadzić selekcję wśród gości swojego hotelu. W wywiadzie dla WWD stwierdził: żadnych chińskich turystów. Brzmi rasistowsko? No właśnie, Gillier próbował sprawę ułagodzić, zamieniając “Chinese tourists” na “busloads of tourists”, jednak na niewiele się to zdało – internet nie zapomina… Ciekawe, jak mają się wyniki sprzedaży Zadig+Voltaire w Chinach?

Multiprofil

Modelki stają się piosenkarkami, projektanci – księgarzami, a niektóre aktorki biorą się za fotografię. Tym razem jest o czym mówić, i to z uznaniem! Drew Barrymore sfotografowała Charlotte Gainsbourg w kampanii nowej torebki Tommy’ego Hilfigera. O co chodzi? Otóż owa torebka pochodzi z limitowanej edycji, a pieniądze z jej sprzedaży zasilą fundację na rzecz walki z rakiem piersi. Zdjęcia Vogue UK.

+ Video z Backstageu

Szykownie

Połączenie sportowych butów i eleganckich ubrań już dawno nie szokuje, ale tak szykownego lookbooka dawno nie widzieliśmy! Kolory, kroje i lisio-ruda Emily Fox. Na pierwszym planie – kolekcja Mikhaela Kale na wiosnę 2013. Chcemy!

Pudel Donosi (czyli co w modowym szołbizie słychać)

Ewa Minge wyprowadza się do Mediolanu. Jest to o tyle ciekawe, że niecałe dwa tygodnie na kanapie w Dzień Dobry TVN opowiadała o budowie nowego domu, niedaleko starego domu. No cóż, kobieta zmienną jest.

http://www.pudelek.pl/artykul/43637/minge_wyprowadza_sie_z_polski/

Joanna Krupa reklamuje krem do biustu. Jedyne co nam przychodzi do głowy to określenie „właściwy człowiek na właściwym miejscu”. 

http://www.pudelek.pl/artykul/43637/minge_wyprowadza_sie_z_polski/

Pośrednia generacja pań Grycan realizuje swoje modowe szaleństwa w Mediolanie. Wiktoria, mamy dla ciebie doskonałą wiadomość – już niedługo będziesz mogła się przekimać u Evy Minge na kanapie!

http://www.pudelek.tv/video/Na-zakupy-to-najczesciej-do-Mediolanu-1237/

Pudelek nie ma litości przy dobieraniu zdjęć. Justyna nie zna litości jeśli chodzi o stylizację. Noszenie rompersów wymaga żelaznej konsekwencji przy dobieraniu niemniej żelaznej bielizny.

http://www.pudelek.pl/artykul/43658/chce_robic_kariere_za_granica/

Kolejny skandal stylizacyjny. Joanna Horodyńska oskarża Nataszę Urbańską o kradzież czyjejś własności intelektualnej, bo jak inaczej nazwać odszycie sukienki, którą ktoś już zaprojektował. Czy ja skopiowała, czy wymyśliła, nieważne. Dla nas najgorszą informacją jest to, że Natasza dołączyła do grona celebrytów z zacięciem do projektowania. Why Natsza, Why? Czy ty też szyłaś sukienki dla lalek jak byłaś mała?

http://www.pudelek.pl/artykul/43648/horodynska_sukienka_nataszy_to_kopia/

Samokontrola (lub jej brak)

Generalnie nigdy nic nie wiadomo. To podstawowa zasada w-s-z-y-s-t-k-i-e-g-o. A już na pewno nigdy nic nie wiadomo z zaproszeniami na facebooku. To trochę jak wirus przenoszony metodą kropelkową. Ktoś na nas kichnie i nie dość, że mamy smarki na twarzy to na dodatek właśnie złapaliśmy przeziębienie. Hit tego tygodnia to zaproszenie na iwent o wdzięcznej nazwie Felicjańska będzie uczyć „zdrowego egoizmu” na Śląsku z podtytułem „Pamiętaj o Samokontroli. Spotkanie z Iloną Felicjańską” uważamy za wybitnie perwersyjny pomysł. Niemniej, jeśli nada jesteście zainteresowani to szczegóły znajdziecie tu.

Pierwsze spotkanie już 19 października, w Centrum Medycyny Estetycznej Estetic-Line, przy ul. Szkolnej 4a w Sosnowcu. Początek spotkania – godz. 14:00.

Zresztą, nie czujemy, żeby takie spotkanie było nam potrzebne do szczęścia. Wychodzimy z założenia, że skoro nasze zdjęcia in flagranti nie krążą po internecie, nie rozbijamy się samochodami po alkoholu i nie wypłakujemy tablodiom naszych smutków (bo kogo one właściwie obchodzą) to raczej problemów z samokontrolą nie posiadamy.

Zdjęcie via se.pl

Goście, Goście

I na deser Harel, która nam się troszkę zdublowała, ale tylko trochę.

Podczas gdy w Paryżu Tilda Swinton przechadzała się odziana w listę przebojów ostatnich stu lat mody, w Warszawie trwały przygotowania do otwarcia konceptu Mysia 3. Trudno mi określić, ile razy już coś się tam otwierało, tym razem chyba wreszcie otworzyło się wszystko, co mogło i chwilowo mamy spokój. Jest interesująco, z pewnością miejsce warto odwiedzić, będąc w Warszawie, ale teraz jednak odeślę Państwa do pani Tildy: http://www.style.com/stylefile/2012/09/two-centuries-of-fashion-history-starring-tilda-swinton/

Poza tym przegapiłam „premierę” kolekcji dodatków Anny Dello Russo dla H&M i będę musiała jakoś żyć bez forfitera na szyi. Na szczęście byli tacy, którzy wstali wcześnie rano, a swoimi łupami dzielą się z nami wspaniałomyślnie na Allegro za cenę co najmniej podwójną. Dobroczyńcy!

Z pozdrowieniami, 

Tobiasz Kujawa & Marta Mitek 

tobiasz.kujawa@fashionmagazine marta.mitek@fashionmagazine.pl

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: