Archive | Listopad, 2012

Za chwilę dalszy ciąg programu!

22 List

via http://www.szanty24.com/

Autor szykuje duże zmiany. Już niedługo. Jak w tytule – Za chwilę dalszy ciąg programu.

Tobiasz Kujawa

Piąty Dzień Tygodnia vol. 15. Edycja Ekspresowa.

9 List

Nie jest lekko. Marta ma od groma pracy przy nowym wydaniu Fashion Magazine. U mnie też zaczyna się gorący okres. Pojawiły się nowe projekty – czasu coraz mniej. Muszę przemyśleć formułę Piątego Dnia Tygodnia, bo niestety redagowanie co tydzień małego magazynu wypełnionego modowymi newsami zajmuje zdecydowanie zbyt wiele czasu. Całe szczęście nieoceniona Harel nadal wierzy w ten cykl, dlatego wspólnie zastanowimy się jak go kontynuować w nowej, odświeżonej konwencji. Dziś ekspresowo. Zaczynamy od…

Wyniki Konkursu Victoria’s Secret.

Czytaj dalej

Od Autora. Wydanie drugie. Temat przewodni – OFFowe dylematy.

7 List

Dziś będzie bardzo prosto. Bez ekwilibrystyki słownej i odrobinę bardziej osobiście. Powód? Banalny. Trochę (a nawet trochę bardzo) mi się nie chce. Owszem, mam kilka pomysłów. Niedługo pojawi się nowy felieton, powoli wracamy też z Martą (po dwutygodniowej przerwie) do Piątego Dnia Tygodnia. Jednak muszę was prosić o jeszcze odrobinę cierpliwości. Ciągle staram się wyleczyć fatalne przeziębienie, recenzje pokazów Designer Avenue i OFF wyssały ze mnie wszelką energię, a w tak zwanym międzyczasie zaliczyłem jeszcze przeprowadzkę i teraz mam koszmarne zakwasy od noszenia ciężkich pudeł.

Czytaj dalej

Konkurs – Victoria’s Secret. Dream Angels Glow!

6 List

Dawno nie było żadnego konkursu. Trzeba to naprawić! Victoria’s Secret najwyraźniej polubiła mojego bloga, bo zaprosiła mnie do zorganizowania drugiego konkursu. Tym razem do wygrania są dwa flakony perfum Dream Angels Glow.

Konkurs będzie prosty. Bardzo pięknie proszę o dokończenie następującego zdania.

Stosując linię kosmetyków Dream Angels Glow o zapachu piwonii mogę poczuć się jak… 

Zgłoszenia wysyłajcie na adres konkurs@fashionmagazine.pl, w tytule maila wpisując „Dream Angels Glow”, do piątku (09.11), do godziny 12:00. Wyniki ogłoszę w „Piątym Dniu Tygodnia”. Powodzenia!


Tobiasz Kujawa

tobiasz.kujawa@fashionmagazine.pl

Fashion Week Poland SS 2013. W zaułkach Designer Avenue.

2 List

Kiedy wracam z Łodzi, moi znajomi, kompletnie niezwiązani z modą, majzą zawsze te same pytania. I jak było? Dobrze się bawiłeś? Odpocząłeś na wyjeździe? Zrelaksowałeś się? Wtedy dosłownie opadają mi ręce i mam ochotę gryźć. Nie mam pojęcia jak to się stało, że w powszechnej świadomości moda kojarzy się jedynie z przyjemnością, czymś lekkim, niezobowiązującym i bajecznie prostym. Otóż nie. Nie odpocząłem. Mimo tego, że spałem w przepięknym hotelu Andel’s, w strefie spa byłem raz i to tylko dlatego, że gdybym nie poszedł na saunę, to moje zatoki prawdopodobnie by eksplodowały. Ponieważ wyznaję politykę 100%, łódzkie noce służą dosłownie wszystkiemu, tylko nie odpoczynkowi. Cztery dni oglądania pokazów (przy niektórych trzeba pilnować, żeby oczy nie uciekły nam w siną dal), cztery dni wypełnione imprezami po których człowiek ledwo chodzi, cztery dni w nieustannym ruchu, niczym znerwicowany chomik zamknięty w kołowrotku. Przez kilkanaście godzin jesteśmy ograniczeni przestrzenią Fashion Weeku. Odbijamy się jak piłeczka ping-pongowa z sali do sali. Czekasz na pokaz, oglądasz pokaz, wychodzisz z pokazu. 15/30 minut przerwy, które trzeba w jakiś sposób zagospodarować, po czym powtarzamy schemat. Kilkanaście-kilkadziesiąt razy dziennie. To ma być odpoczynek? Wolne żarty. Absolutnie się nie skarżę, nie o to mi chodzi. Jednak trzeba mieć świadomość, że moda to nie zawsze lekki i przyjemny temat. Obejrzenie wszystkich pokazów jest na granicy próby samobójczej. No ale cóż, chyba drzemie we mnie ten autodestrukcyjny instynkt leminga.

Dziś przechodzimy do recenzji pokazów i kolekcji z Designer Avenue. Tekstu i zdjęć jest zatrzęsienie, dlatego daruję sobie dalsze wywody. Dodam tylko, żebyście się nie sugerowali fotografiami, które troszkę oszukują. Aha, i jeszcze jedna sprawa – w tym tekście opisuję tylko polskie, autorskie marki.

Macie pod ręką kawę, valium i piłeczkę antystresową? Tak? Ok, możemy zaczynać.

Czytaj dalej

%d blogerów lubi to: