Archive | Marzec, 2013

Piąty Dzień Tygodnia vol. 23

29 Mar

579281_445905198819145_1876455917_n

Dzień dobry! Nie wiem czy wiecie (pewnie nie więc wam powiem), że jest to dokładnie setny wpis na Freestyle Voguing! Tak tak,  setny wpis! Z tej okazji postanowiłem być obleśnie sentymentalny. Chciałem serdecznie i najcieplej jak potrafię, z głębi mojej pompy, która mieści się w miejscu, gdzie przeciętny człowiek ma serce, podziękować wszystkim osobom, które przez ostatnie półtora roku wspierały mnie, pomagały ciepłym słowem, opinią, cierpliwością i wyrozumiałością. Uwierzyły we mnie i w mój projekt. Podsyłały pomysły i inspirację. Pisały, komentowały, rozsyłały w świat. Chciałbym też podziękować wspaniałym ludziom, którzy tworzą ze mną Piąty Dzień Tygodnia, za to, że im się chce pchać ze mną ten wózek, który z tygodnia na tydzień rośnie coraz bardziej. Dziękuję też tym, którzy Freestyle Voguing nie lubią, bo to dzięki nim, dokładnie i od początku do końca wiem, czego nie chcę i nie będę robić! Bardzo doceniam wasz wysiłek i to, że zmuszacie się do czytania moich tekstów. Nie jestem aż takim potworem, żeby tego nie docenić.  Ok, poziom cukru niebezpiecznie się podniósł, więc powoli kończę, zanim przyjdą mdłości. Sobie i wam życzę kolejnych 100, 200 czy nawet tysiąca publikacji. No, a teraz pora na kolejny Piąty Dzień Tygodnia, zobaczmy co się działo w świecie.

Tobiasz Kujawa

Czytaj dalej

13 Googli i Tobiasz

27 Mar

zrzut-ekranu-2012-10-08-godz-13-10-511 (1)

Podobno wraz z upływającymi latami (a co za tym idzie coraz większym doświadczeniem), powinniśmy się uodparniać na kurioza otaczającego nas świata. Podobno. Ja w tę teorię nie wierzę, bo każdy kolejny rok mojej egzystencji w tej przedziwnej rzeczywistości sprawia, że jestem coraz bardziej zadziwiony. Owe zadziwienie dotyczy głównie bezbrzeżnej (i bezbożnej) głupoty. Nie, nawet nie głupoty. Zidiocenia! Jak to jest możliwe, że niektórzy ludzie (ludzie?) nie potrzebują nosić ze sobą 24 godziny na dobę mp-trójki z nagraniem „wdech, wydech, wdech, wydech, itd..” i jakoś żyją? Czasami mam wrażenie, że panuje niezidentyfikowana, tajemna choroba, która bezobjawowo niszczy ludzkości szare komórki. Z efektami tej choroby stykam się regularnie przeglądając przekierowania z wyszukiwarki Google na Freestyle Voguing. Schemat jest prosty – ludzkość czegoś w tych Googlach szuka, a przeglądarka złośliwie podaje im mojego bloga. Czytanie tych haseł przypomina trochę zaglądanie obcym facetom do majtek. Ok, jest to żenujące, przyznaję, ale ciekawość zwycięża. A nuż zobaczę coś, hmm, niepowtarzalnego? Tak, ciekawość to zdecydowanie pierwszy krok do piekła. Zróbmy więc przegląd „gaci” z ostatnich miesięcy. Cześć z nich ma imponujące rozmiary. Oczywiście jak zawsze zachowuję oryginalną pisownię.  Miłej zabawy!

Czytaj dalej

Piąty Dzień Tygodnia vol. 22

22 Mar

piąty p

Witam, witam! Po tygodniowej przerwie wracamy do „Piątego Dnia Tygodnia”. Mamy trójkę nowych współpracowników. Poszerzamy nasze niebywałe spektrum zainteresowań o literaturę i sztukę.  Piąty puchnie jak kobieta podczas menopauzy, w samym środku lata i bardzo mnie to cieszy (podejrzewam, że w przeciwieństwie do tej wyimaginowanej, menopauzalnej biduli). Coraz więcej nowych inspiracji i świeżej energii!  Tradycyjnie zamiast przydługich wstępów zapraszam do lektury. Mam nadzieję, że nowe tematy również przypadną wam do gustu. Przypominam też delikatnie o donosikach – jeśli znaleźliście jakiś absurdzik, głupotkę czy inną śmiesznostkę, nie bądźcie samolubami, prześlijcie ją na adres freestylevoguing@gmail.com. Pozdrawiam ciepło i życzę udanego weekendu.

Tobiasz Kujawa

Czytaj dalej

Sylwetki – Jean-Paul Goude

19 Mar

goude.png

Zimo, potworo najgorsza umrzy… A nie, to nie tek tekst… O czym to ja miałem pisać? A właśnie. Sprawa wygląda tak, że ostatnio niewiele publikuję. Sezon pokazów właściwie dopiero przed nami, czasu i inspiracji na felietony niestety nieustannie za mało, Piąty Dzień tygodnia przechodzi małą reorganizację, a ciągłość tekstów trzeba mimo wszystko jakoś zachować. Już niedługo będziecie mogli poczytać moje publikacje również na nowej stronie, tak, to ten projekt H&M, który lada dzień będzie mieć swoją premierę. Ale to nie to samo co blog, prawda? Dlatego jak zawsze nieustannie myślę nad nowymi cyklami. Do tego zbierałem się już bardzo długo, więc korzystając z okazji i małej ilości wolnego czasu (we wszystkim trzeba odnajdywać plusy), zapraszam do nowej serii – „Sylwetki”. Będą to króciutkie teksty przedstawiające ludzi, których cenię, którzy mnie ciekawią i których praca stanowi dla mnie nieustanne źródło inspiracji.  Dziś zaczynamy od cudownego artysty, który zawsze kieruje się swoim niezawodnym instynktem, fotografa, grafika, twórcy niezwykłych reklam – Jean-Paul Goude’a.

Czytaj dalej

Piąty Dzień Tygodnia vol. 21

8 Mar

601423_437396279670037_65333885_n

Witam w 21 wydaniu Piątego Dnia Tygodnia. Ostatnie dni były koszmarnie pracowite, a deficyt czasu coraz bardziej daje nam się we znaki. Fashion Week’i całkowicie zdominowały portale modowe. Mimo wszystko udało nam się wyłuskać trochę newsów i ciekawych informacji. Dziś, dość nietypowo, prezentujemy też nie jedną, ale dwie sesje tygodnia! Tak więc tradycyjnie zapraszam do lektury i życzę udanego tygodnia! ❤

Tobiasz Kujawa

Czytaj dalej

Krytycznie o krytyce czyli o „modnym” pisaniu, zasadach i ich braku

7 Mar

PAPIER

(Ilustracja – Paulina Mitek)

Jakiś czas temu moja zaprzyjaźniona dziennikarka i stylistka opowiedziała mi o pewnym ciekawym zdarzeniu ze swojego życia zawodowego. Historia jest na tyle symptomatyczna, że posłuży jako wstęp do dzisiejszego felietonu. Otóż owa koleżanka, nazwijmy ją koleżanką „X”, pracowała, jak to dziennikarze mają w zwyczaju, w pewnym redakcyjnym padole. Konkrety nie są w tym przypadku aż tak istotne. Zresztą otoczka tajemnicy i niedopowiedzenia potrafi skutecznie podkręcić atmosferę. Przełożony Koleżanki „X” był (a właściwie nadal jest) dość szanowanym dziennikarzem mody. Nazwijmy go Panem „Y”. Koleżanka „X” należy do gatunku ambitnych bestii – dysponuje dużą i rozległą wiedzą. Ceni sobie takie drobnostki jak elokwencja, stylistyka, ortografia, czy interpunkcja. W swojej rozkosznej naiwności chciała o modzie pisać konkretnie, szczerze i merytorycznie. Dziwna fanaberia, doprawdy. Pan „Y”, próbując ukrócić jej zapędy i chęć realizacji zawodowej, stwierdził, że tak być nie może, bo co ona sobie właściwie myśli. Jego wieloletnie doświadczenie nauczyło go przecież, że o modzie w naszym kraju nie wolno pisać krytycznie. Nie jest to ani potrzebne ani mile widziane. Należy pisać dobrze, a jak się nie ma nic miłego do powiedzenia, to lepiej zatrzymać opinie dla siebie. Czyli mówiąc kolokwialnie nakazał Koleżance „X” trzymać buzię na kłódkę. Pan „Y” stwierdził też, że Koleżance „X” kategorycznie nie wolno pisać w pierwszej osobie, dopóki nie będzie „kimś”. W tym przypadku najprawdopodobniej chodziło o „bycie” właśnie panem „Y” (albo jak to później dodał, Kingą Rusin – ?!). Uważam, że nie bycie „kimś” jest w tym przypadku dużym szczęściem dla Koleżanki „X”, ale to tylko moja, skromna opinia. Słuchając tej opowieści nie mogłem wyjść ze zdumienia…. Jak zawsze w takich sytuacjach, niczym przykładne dziecko Internetu, pognałem na Wikipedię, skarbnicę wiedzy wszelakiej.

Krytyka (łac. criticus – osądzający) – analiza i ocena dobrych i złych stron z punktu widzenia określonych wartości (np. praktycznych, etycznych, poznawczych, naukowych, estetycznych, poprawnych) jako niezbędny element myślenia.

Może dotyczyć wielu dziedzin np. nauki (krytyka naukowa), poprawności formalnej (krytyka logiczna), poprawności merytorycznej (krytyka merytoryczna lub krytyka empiryczna), metod (krytyka metodologiczna), etc.

Czytaj dalej

Piąty Dzień Tygodnia vol. 20

1 Mar

piaty

20 „Piąty dzień tygodnia”! Kiedy to się wydarzyło? Zaczynając ten cykl nie myślałem, że spotka się z taką popularnością. Każde kolejne wydanie niesie ze sobą jakieś nowości. Od dzisiaj na pokładzie witamy Lucy z bloga Insider, która co tydzień będzie polecać produkty beauty! Lucy zna się na kosmetykach jak mało kto, więc jej rekomendacje traktujcie poważnie, w „Piątym…” nie ma miejsca na pr-owe bzdury. Pogoda za oknami coraz lepsza, humory też nam dopisują. Dzisiaj raczej koncentrujemy się na pozytywnych wiadomościach. Karl Lagerfeld szaleje z nowymi projektami, namnożyło się przeróżnych współprac i kolaboracji, Pudel jak zawsze sika na lewo i prawo. Powoli wychodzimy z zimowego snu. Zapraszam was do „Piątego…” – miłej lektury i udanego weekendu!

Tobiasz Kujawa
.
  Czytaj dalej

%d bloggers like this: