Archive | Sierpień, 2013

est by eS. Jesień/Zima 2013 czyli Dyskretny Urok Prezentacji Prasowej

27 Sier
Diary - est by eS. Jesień - Zima 2013

Diary – est by eS. Jesień – Zima 2013

Ostatnia prezentacja kolekcji marki est by eS. przypomniała mi wszystkie możliwe powody, dla których tak bardzo lubię prezentacje prasowe. I zrobiła to w bardzo dobrym stylu. Wiem wiem, tytułowe zdjęcie nie wygląda imponująco. Powiecie – cztery wieszaki – co w tym takiego ciekawego? Spokojnie, jeszcze do tego dojdziemy. Zacznijmy jednak po bożemu, czyli od standardowego początku.

W zeszłotygodniową dość deszczową środę pojechaliśmy z Sarą prosto z pracy do kameralnego showroomu Tweed, który znajduje się w zabytkowej i urokliwej kamienicy (przepraszam za to sztampowe słowo, ale ta kamienica naprawdę jest urokliwa) w samym centrum Warszawy. Wchodzimy do środka, witają nas uśmiechnięte twarze pracowników showroomu. W powietrzu czuć przyjazną atmosferę, zupełnie jakby się odwiedzało starych, dobrych znajomych w ich kameralnym mieszkaniu. I tak jak w przypadku towarzyskich wizyt, tak i tutaj od razu zostajemy zasypani lawiną gościnnych pytań dotyczących rozmaitych płynów i dosłownie zagonieni do bufetu. Wszystko to co w pokazach mody bywa denerwujące, tu nie ma najmniejszego znaczenia. Można spokojnie usiąść, pogadać ze znajomymi, powymieniać plotki. Bez martwienia się o czas. Bez zastanawiania się, czy na pewno dobrze zobaczymy ubrania. No i najważniejsza sprawa – projektant jest na miejscu, więc można go wymęczyć wszystkimi pytaniami, które nam przyjdą do głowy. Jednak tym razem nie było takiej potrzeby. Dlaczego?

Czytaj dalej

Epitafium dla normalnej kobiety czyli bardzo stronniczy wpis, mający za zadanie zdyskredytować heteroseksualnych mężczyzn, jeszcze bardziej ogłupić kobiety i wybielić świat mody do koloru wypolerowanego alabastru

19 Sier
Pablo Picasso - Panny z Awinionu

Pablo Picasso – Panny z Awinionu


Pewnie zaraz usłyszę, że spadłem z księżyca, bo co to za pomysł, żeby gej się wypowiadał na temat kobiecego ciała.
Ale cóż zrobić – zaryzykuję. Zresztą i tak wszyscy wiedzą, że modą trzęsie „gejmafia”, która nie marzy o niczym innym, jak o tym, żeby wszystkie kobiety na świecie przerobić na androgeniczne patyki. Tak tak! A księżyc drodzy państwo jest z sera. Raz na jakiś czas trafiam na kolejną idiotyczną dyskusję o tym, że modelki są za chude i przez to Normalne Kobiety wariują, ergo, stają się nienormalne. Co ciekawe, w tych dyskusjach zabierają głos głównie mężczyźni, którzy snują swoje fantazje na temat „Normalnych Kobiet”. Zawsze się wtedy zastanawiam, kto tu właściwie dba o własny, że tak niezbyt wybrednie napiszę, interes?

Czytaj dalej

LOOKmag – portal, który zawsze jest drugi. I ma lepkie rączki.

14 Sier
To ja, kiedy piszę ten tekst

To ja, kiedy piszę ten tekst

Zdjęcie via cryptidz.wikia.com

Co jest potrzebne, żeby zrobić sobie portal modowy? Niewiele. Ot jakiś kapitalik na layout, profil na facebooku, mała kampania, żeby szybko i efektywnie zdobyć bazową grupę odbiorców i nie publikować postów „sobie a muzom”, ale mieć jakiegokolwiek śmiertelnika, który bezrefleksyjnie wygeneruje wątpliwej jakości lajki. Potem trzeba czekać aż zaczną się odzywać firmy w sprawie postów sponsorowanych i hulaj dusza, pieniążki lecą, maszynka działa. I tu docieramy do sedna. Ktoś te posty musi napisać. Siłą napędową większości portali jest legendarny „stażysta”, który dostaje magiczną możliwość stworzenia „portfolio dziennikarskiego”. Pomińmy to dziś milczeniem, bo w większości przypadków jest to absolutna strata czasu i energii. Takie portale najczęściej prezentują porażająco zerową treść. Nie dość, że jest ich na pęczki, to jeszcze publikują dokładnie te same informacje, skopiowane bezrefleksyjnie z zagranicznych portali.

Czytaj dalej

Osądzajcie, a będziecie osądzani czyli o ocenianiu bliźnich z religią w tle i z pornograficznym wnioskiem

2 Sier

ModowyJezus

Sam Jezus podobno rzekł „Nie sądźcie, a nie będzie sądzeni”. Szaleństwem byłoby nie przyznać Jezusowi racji, prawda? Równie dobrze można by polemizować ze zdaniem „nocą jest ciemno, a za dnia jest jasno”. No cóż, nie ma rady, dziś pobawię się w szaleńca.

Nie będzie to wielkie odkrycie, kiedy napiszę, że nocą może być jednak jasno, szczególnie jak sobie włączymy latarkę, a za dnia może być bardzo ciemno, jak się ukryjemy w piwnicy. Nie zrozumcie mnie źle – nie zależy mi na żadnej taniej, pseudo-świętokradczej sensacji. Chciałbym tylko zauważyć, że Jezus chyba (uprzedzam, to tylko moje domniemanie) nie do końca przewidział bieg wydarzeń. Szczególnie w aspekcie naszego wyglądu i całego „fashion-zamieszania”, tak charakterystycznego dla aktualnych czasów. Wszystkiemu jest oczywiście winna demokratyzacja mody. Jeszcze nie tak dawno temu, większość z nas byłaby zbyt zajęta obrabianiem pola szanownego możnowładcy i ciułaniem na daninę, żeby rozmyślać nad tym, czy szpilki w panterkę pasują do spódniczki w paski. Kiedyś liczyła się schludność (również religijna i obyczajowa) i wygoda, teraz liczą się trendy i bycie na czasie, co jest o tyle kłopotliwe, że samo „bycie na czasie” już nie jest na czasie. Oszaleć można. Podejrzewam, że Jezus łapie się za głowę i szarpie swoją brodę, widząc naszą masową, grzeszną próżność,  manifestującą się w ubiorze. Jak jednak według Jezusa powinien wyglądać współczesny schludny i skromny wygląd? Niestety, dopóki on sam nam tego nie powie, jesteśmy skazani na błądzenie w potępieńczych ciemnościach. Kler?  Powiedzmy, że raczej przestał być wiarygodny. Teraz zacząłem się zastanawiać, jak ubierałby się Jezus XXI wieku? Myślę, że obłędnie wglądałby w świetnie skrojonym garniturze! Tylko nie od Prady. Tam ubierał się Diabeł.

Czytaj dalej

%d blogerów lubi to: