Skandal ze ścianką w tle aka każda ścianka ma dwie strony!

11 List

kadr1

Cała historia zaczęła się niewinnie – od standardowego wpisu na portalu afterparty.pl, pod tytułem „Gwiazdy na światowej premierze popularnej biżuterii”. Publikacja prezentowała klasyczny spęd celebrycki. Formuła? Nadal bez zaskoczenia – najbardziej przystępna dla prostego odbiorcy, czyli dwa zdania i galeria zdjęć zrobionych na ściance sponsorskiej. Motywacja podobnych akcji jest niezmiennie ta sama – dana firma ma produkt i musi go wypromować. Zasięg tradycyjnej prasy spada dramatycznie, więc reklamy opierające się na layoutach nie przynoszą już spodziewanych efektów. W związku z tym, zawsze i wszędzie warto zrobić spędzik promocyjny, na którym pojawią się znani i lubiani. Spełnieniem marzeń są oczywiście osoby znane z tego, że chętnie pozują, i które naród lubi krytykować. To zapewnia dużą „klikalność” publikacji, marka zyskuje rozgłos, a my (przynajmniej w teorii) pędzimy do sklepu, żeby w kompulsywnym szale zakupów wydać ostatnie pieniądze na konkretny produkt, tak doskonale wypromowany przez znane twarze. Oczywiście na evenciku nie wystarczą sami celebryci, muszą się również pojawić gwiazdy. One też potrzebują rozgłosu, ale nie za cenę ścianki sponsorskiej, kiepskiego wina i suchych koreczków. Dlatego gwiazdom za przyjście na evencik płaci się produktami, voucherami lub żywą gotóweczką. Na evencikach pojawiają się też dziennikarze, ale tylko w roli statystów. Przyjdą, zjedzą, wypiją, a na koniec zgarną prezent i szczerze podziękują. Tacy są kochani!

Oczywiście przesadzam, bo ze złośliwą premedytacją przedstawiłem bardzo spłycony schemat. Bywają przecież sytuacje, w których marka jest na tyle „fajna” (koszmarne określenie), że przygotowuje dla zaprzyjaźnionych osób miłe i niezobowiązujące wydarzenie, podczas którego w kameralnym gronie można sobie pogadać i sympatycznie spędzić czas. I tu wracamy do pozornie niewinnego początku. Usłyszawszy „piąte przez dziesiąte”, że Pandora przygotowała „światową premierę”, chciałem się dowiedzieć, jak wyglądało to nadzwyczajne, światowe wydarzenie. Wchodzę na portal afterparty.pl, oglądam zdjęcia, i? Hmm… Jakby to powiedzieć? Słowo „światowy” umarło na zawał.

1462655_558374190905578_1273931896_o

Rozbawiony powyższymi zdjęciami i ich kontrastem do wyjątkowo aspirującego tytułu, przygotowałem mały wpis na fanpage Freestyle Voguing, który wyglądał tak:

„Pandora przygotowała jakiś szalenie modny spęd z okazji premiery nowej, powalającej kolekcji (zgaduję, że koralików..?). W sumie to nieistotne, bo najciekawsi są oczywiście goście! Od lewej Karolina Szostak, partner Agnieszki Orzechowskiej, Agnieszka Orzechowska i tył Andrzeja Suprona. Musze przyznać, że patrząc na te zdjęcia ostatnią rzeczą w życiu którą chciałbym zrobić, byłoby wejście do sklepu Pandory. Jedyne wytłumaczenie jakie przychodzi mi do głowy, to konkretny dresscode na zaproszeniu. Żeby żart nie skończył się w sądzie, użyję szyfru – „opiekunowie i ich podopieczne”

Przy okazji przypominam największe muzyczne dokonanie Agnes Orzechowskiej – hit „Erotic House”:

Ekskluzywność „made in poland”

Zdjęcia via AFTERPARTY.PL

#pandora #nabogato #spęd #jezusmaria #frywolnestylizacje #opiekunowieiichpodpowieczne”

Ubawiłem się po pachy, sypnąłem niewybrednym (chociaż zawoalowanym) dowcipem. Trochę osób wyraziło swoją aprobatę, a ja w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku bycia wstrętnym, tendencyjnym blogerem o całej sytuacji po prostu zapomniałem.

To jednak nie koniec tej historii. Tego samego dnia, po paru godzinach napisała do mnie znajoma redaktorka poczytnego magazynu. Powiedzmy, że była to Amelia Krawczyk. Wywiązała się między nami mała rozmowa:

Amelia Krawczyk: Ej nooo nie fajnie o tej Pandorze zrobiłeś

Tobiasz Kujawa: Ej noooo cóż zrobić 😀

Amelia Krawczyk: Szkoda, ze nie napisałeś, że po sąsiedzku odbywała się kuriozalna impreza pt. Gala moda and styl na którą wszyscy ci państwo od małpek byli zaproszeni. Co nie przeszkodziło im po drodze przystanąć

Tobiasz Kujawa: Hahaha! Zajebiste! Nie wiedziałem! moc!

Okazało się, że tuż obok siebie miały miejsce dwie niezależne imprezy. I te nasze sprytne celeby (między innymi pani „Erotic House” w dyskotekowej interpretacji stroju na w-f), ogłupiałe od nadmiaru wrażeń i fleszy, postanowiły upiec dwie pieczenie na jednym ogniu! Stąd się wzięło spore zamieszanie i całe nieporozumienie. Przyznaję – Pandora oberwała rykoszetem, trochę niesprawiedliwie, ale z całym szacunkiem – w najśmielszych snach nie podejrzewałem, że poziom ludzkiej głupoty może być tak bezbrzeżny. Okazuje się, że jednak może. No cóż, codziennie się uczę czegoś nowego.

Niemniej, zacząłem się zastanawiać nad nowymi rozwiązaniami. Zainspirowała mnie do tego czytelniczka – Asia Oparcik, która wpadła na świetny pomysł. Pomysł tak doskonały, że wart nie tylko wizualizacji, ale i rozwinięcia. Istnieje totalna nisza rynkowa na przenośne ścianki sponsorskie!!!! Poniżej mam przyjemność zaprezentować wam nową koncepcję, która absolutnie zrewolucjonizuje lokalny świat celebrytów. Cztery kadry z happy-endem! ❤

scianka2a

Sytuacja jest banalna. Zamawiamy ściankę, zadrukowaną logotypami marek, od których chcemy coś wyłudzić, albo z którymi dobrze żyjemy. Wykorzystanie? Powiedzmy, że jesteśmy celebrytką i umawiamy się z koleżanką na kawę. Bierzemy naszą przenośną ściankę, rozkładamy ją przed wejściem do kawiarni (maksymalnie dwie minuty – konstrukcja jest tak prosta, że nawet Agnieszka Orzechowska z Partnerem będzie w stanie ją złożyć), dzwonimy po znajomego paparazzi, albo po kolegę z aparatem i niby od niechcenia zaczynamy pozować na naszym udawanym evencie! Sytuacja ma same plusy, a największym z nich jest fakt, że nie ma żadnej kolejki! Czy to nie cudowne? Brak konkurencji (pod warunkiem, że żądny sławy plebs nie zacznie się pchać w kadr) sprawia, że nasz romans ze ścianką może trwać bez końca. Lepiej! Ściankę możemy ustawić jako tło dla kawiarnianego stolika, więc istnieje możliwość jednoczesnego pozowania, picia kawy i plotkowania o znanych koleżankach. Przenośna ścianka sponsorska sprawdzi się również w mało fotogenicznych okolicznościach przyrody i w sytuacjach, w których dookoła jest zbyt wielu ludzi – wystarczy ich zasłonić. Ściankę możemy zabrać ze sobą wszędzie. Jest lekka, poręczna, składa się w kilka chwil.

Nie marnuj życia na szukanie eventów! Szkoda czasu! Niech twoje życie STANIE SIĘ nieustającym eventem! Bądź profesjonalną gwiazdą w każdych warunkach!  

A jeśli nie mamy potrzeby, żeby aktualnie promować jakąkolwiek markę, to na drugiej stronie ścianki (bo może nie wiecie, ale każda ścianka ma dwie strony) możemy sobie wydrukować jakąś miłą fototapetę „o jestem na wywczasach w Honolulu”. Albo (co jest o wiele bardziej kuszące) zdjęcie kogoś naprawdę znanego.

Nie mogło być inaczej. Oto druga strona mojej wymarzonej ścianki! ❤

kadr2 (1)

Via http://www.jemerced.com/


Never Ending Freestyle Voguing

Tobiasz Kujawa

freestylevoguing@gmail.com

PS. Ilustracje stworzył bardzo cierpliwy i jeszcze bardziej zdolny Raphael Dünn! ❤

Advertisements

komentarzy 5 to “Skandal ze ścianką w tle aka każda ścianka ma dwie strony!”

  1. Sylwia Listopad 11, 2013 @ 23:55 #

    Naprawdę to dziś jedyny tekst, nad którym nie tylko się zatrzymałam, ale wręcz go pochłonęłam. Wspaniale się czyta. Do tego zawiera sporą dawkę tego rodzaju humoru, który lubie najbardziej.

    Lubię to

  2. Sylwia Listopad 11, 2013 @ 23:59 #

    Naprawdę to dziś jedyny tekst wart uwagi, ją przeglądałam ich dziś dużo. Jeden z nielicznych, nad którymi się zatrzymałam i jedyny, jaki wręcz pochłonęłam. Wspaniale się czyta. Do tego zawiera sporą dawkę tego rodzaju humoru, który lubie najbardziej.

    Lubię to

    • Freestyle Voguing Listopad 12, 2013 @ 00:06 #

      Radość nie z tej ziemi! ❤ Tak się dziś smutno zrobiło i przygnębiająco, pomyślałem, że można to choć odrobinę odczarować, stąd ten wpis.

      Lubię to

  3. Zuu Listopad 12, 2013 @ 00:19 #

    Jak miło poczytać dziś o czymś innym! Jak ścianka zostanie juz wielokrotnie wykorzystana to jeszcze można zarobić na makulaturze albo łabędziach z origami!

    Lubię to

  4. Antonina Listopad 13, 2013 @ 02:14 #

    HAHAHAHAHA, no to mnie Tobiasz rozbawiłeś dzisiaj. Nie zasnę.
    PS. A tył ścianki z tą Panią, też jest moim wymarzonym! Jeszcze ewentualnie preferuję Horodyńską.

    Lubię to

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: