Archiwum | Luty, 2014

Wyjątkowe kobiety, muzy, projektanci

13 Lu
apollo-and-the-muses-1921

Apollo i Muzy – John Singer Sargent

Jest rok 2016. Otwieram pocztę. Pojawia się nowy mail. Tytuł wiadomości: Zaproszenie na pokaz kolekcji Jesień/Zima projektanta „X”.  W środku inwitacja i krótkie info prasowe.

Jest nam niezmiernie miło zaprosić Pana/Panią na pokaz najnowszej kolekcji projektanta „X”. Znany szerokiej publiczności, ubierający największe gwiazdy show-biznesu, niezwykle popularny projektant „X” jest piewcą estetyki, wrażliwości i kobiecego piękna. W swoich kolekcjach nawiązuje do ponadczasowych ikon stylu i kobiet, które znacząco wypływały na losy ludzkości. Jako jedną z największych i najważniejszych muz nowej kolekcji, projektant X” wymienia Evę Braun. Ta niezwykła dama, asystentka jednego z najbardziej charyzmatycznych przywódców w historii świata, znana była z wielkich porywów namiętności, a jej styl jest uznawany za ponadczasowy. Elegancja, klasyka, doskonały gust sprawiły, że projektant „X” odnalazł w niej niewyczerpane źródło inspiracji. Jej życie wypełnione blaskami i cieniami do dziś inspiruje tysiące młodych kobiet, a tragiczna śmierć przypomina piękną historię Romea i Julii. Wspaniała Eva Braun odeszła z tego świata w ramionach swojego ukochanego mężczyzny. Para kochanków nie mogąc znaleźć szczęścia na ziemi, postanowiła wspólnie szukać go w zaświatach.

Projektant „X” o swoich inspiracjach opowiadał między innymi w popularnej telewizji śniadaniowej. Widzowie mieli okazję przekonać się, jakim pietyzmem i umiłowaniem obdarza zarówno swoje inspiracje, jak i techniki krawieckie, które mogłyby zawstydzić niejednego twórcę Haute Couture.

W kreacji z najnowszej kolekcji inspirowanej Evą Braun mogliśmy już podziwiać popularną i cenioną piosenkarkę, której każdy nowy singiel z miejsca staje się hitem.

Miejsce Pokazu: Cmentarz Powązkowski (mapa dojazdu w załączniku)

Dresscode: Military Chic i Ordery Po Dziadku

Wstęp tylko za okazaniem zaproszenia. Wyznawcy Judaizmu proszeni są o wcześniejsze potwierdzenie przybycia, ze względu na ograniczone miejsca w specjalnej, wydzielonej strefie.

Czytaj dalej

Mam torebkę… Więc jestem?

11 Lu


Fetysz.
Przedmiot magiczny, potrafiący wpływać na nasze życie. Swoją moc zawdzięcza tylko i wyłącznie wierze, którą obdarowuje go człowiek. Zresztą, to nie tylko kwestia wiary, ale również zaufania. Właściciel przedmiotu ufa, że fetysz odmieni jego los. Poprawi komfort egzystencji, pomoże w trudnych chwilach, pokieruje sprawami tak, by szły po jego myśli.

Trofeum. Symbol triumfu. Fizyczna manifestacja siły i mocy. Przedmiot, który stanowi realny dowód zwycięstwa, pokonania wroga lub przeciwnika. Trofeum sygnalizuje innym naszą dominację i potęgę. Budzi respekt. Wywołuje zazdrość.

Torebka. Przedmiot prawie tak banalny, jak kanapka z serem. Rzadko niesie w sobie potencjał estetyczny, porównywalny do dzieł sztuki, czy architektury. W częstych przypadkach okazuje się substytutem myślenia, chociaż wcale nie służy do przechowywania mózgu.

Moda to żyzny grunt dla hodowców fetyszy i trofeów. Od zawsze była prawdziwym polem bitwy, w którym racjonalność miała minimalne znaczenie. Czasy się jednak zmieniają, podobnie jak społeczeństwo. W średniowieczu o potędze i władzy świadczyły choćby guziki. Brzmi to banalnie, a jednak – to sama prawda. Im ktoś był bogatszy, tym miał ich więcej. Jednak samo bogactwo nie wystarczało. Warunkiem posiadania guzików była też konkretna (a w tym przypadku wysoka) pozycja na drabinie społecznej. Podobnie było z futrami – różne gatunki futer były zarezerwowane dla różnych stanów. Futrzane okrycia władców bywały tak ciężkie, że nie mogli w nich zrobić nawet jednego kroku, ale za to jakie wrażenie wywoływali podczas audiencji. Piorunujące! W dawnych czasach każdy aspekt ubioru podlegał społecznej hierarchizacji. Tak samo jak materiały, kolory, fasony. A jak jest dzisiaj? Dzisiaj mamy modową demokrację. Jak kogoś nie stać na kolię z diamentów, może bez problemu kupić kolię z cyrkonii. Z daleka nie widać żadnej różnicy. Ubiór stracił na znaczeniu, a pierwszy rzut oka może być mylący. Patrzysz na kogoś w starym swetrze i wytartych spodniach, a to może być milioner. Patrzysz na kogoś dzierżącego kosztowną torebką, a może się okazać, że to nie jest nikt istotny. To czemu właściwie pisać o tej torebce? Bo sytuacja ma drugie, niezbyt kolorowe tło.

Czytaj dalej

Lidia Kalita Strzeliła Gola! Kolekcja Wiosna/Lato 2014 i Otwarcie Nowego Showroomu

6 Lu

Lidia Kalita Wiosna-Lato2014 1

Uwaga projektanci, strzeżcie się! Do gry wchodzi nowa projektantka. I to nie byle jaka! Wiecie, że w kolekcji (uwaga, to szokująca wiadomość) ma sygnowane swoją marką buty? I inne akcesoria też. Nieźle co, nie? A do tego rozbudowany, bardzo przekrojowy sezon, w którym znajdą coś dla siebie zarówno szalone dwudziestki, jak i klasyczne pięćdziesiątki (albo klasyczne dwudziestki i szalone pięćdziesiątki, wyjdźmy poza sztampowe schematy!). Nie będzie lekko. Oto na boisko wchodzi Lidia Kalita, uzbrojona w dwadzieścia lat solidnego doświadczenia zawodowego, mająca w swoim portfolio współtworzenie dużej i profesjonalnej marki – Simple. Posiada umiejętności i wiedzę, a na dodatek ma doskonały gust i wyczucie. Dokładnie wie, co chce nosić nowoczesna kobieta i nie zawaha się tej wiedzy użyć. A właściwie, to już jej użyła.

Czytaj dalej

News z trzeciej ręki. Łapy?

4 Lu

trzecia ręka news

News z trzeciej ręki. Albo i łapy. Znacie coś takiego? Ja do tej pory nie znałem, ale od dziś już wiem, co to jest i z czym to się je. Sytuacja jest absurdalna, ale zacznijmy od początku – być może znajdziemy jakieś konstruktywne wnioski. Pewien portal, który szczerzy się od ucha do ucha kompletem krwawych kłów i bezlitośnie łypie ślepiami, szukającymi nieustannie nowej ofiary, znany też jako pudelek, zamieścił ostatnio zdjęcia z prezentacji kolekcji, nazwijmy ją umownie: „mody”, w Galerii handlowej o nazwie (powiedzmy) X. Porażony dokumentacją fotograficzną tego wydarzenia, postanowiłem się podzielić z czytelnikami moimi subiektywnymi i skromnymi wrażeniami. Oho, już zaczyna. Brzmi dobrze, a to dopiero początek.

Czytaj dalej

%d blogerów lubi to: