Archiwum | Kwiecień, 2014

Project Runway Bez Majtek: Kabarecik z Modą w Tle

28 Kwi

bmv3

Jeśli ktoś by mnie kiedyś zmusił do podania jednego powodu, dla którego warto obejrzeć (od czasu do czasu) telewizję śniadaniową, to nie miałbym z tym pytaniem żadnego problemu. Byłby to oczywiście wyśmienity duet Marcina Prokopa i Doroty Wellman. I choć nie znoszę tego porannego prania mózgu, którym dzień po dniu stacje telewizyjne raczą widzów z nadmiarem wolnego czasu, to muszę przyznać, że tych państwa oglądam z nieukrywaną przyjemnością. Sensowni, inteligentni, niesamowicie dowcipni. Pan gigant i okrąglutka Pani prezentują doskonały gatunek partnerstwa, które łączy ironię i szacunek. Nie zapominając o ogromnej dozie dystansu, zarówno do świata, jak i siebie samych. Co mają jednak wspólnego z modą? Niewiele, poza okazjonalnymi gośćmi, którzy od czasu do czasu wpadają na wiecznie głodną nowych tematów kanapę. I ta urocza, zdecydowanie moja ulubiona, telewizyjna para, w sposób absolutnie wdzięczny i nieinwazyjny, z uśmiechem na ustach i ku uciesze widzów, udowodniła, że projektantów nie należy brać na poważnie. Chciałbym myśleć, że Dorota i Marcin śmiali się z uczestnikami polskiej edycji Project Runway. Obawiam się jednak, że ktoś tu z kogoś zrobił idiotę. Ups, będą klapsy, będzie bolało. Jak co tydzień zdejmujemy majtki. Razem SHOWROOM.pl zapraszam do lektury.

Czytaj dalej

Reklamy

Michał Szulc Jesień/Zima 2014 „Fire!” czyli Pół Kolekcji i Sztuka Kompromisów

25 Kwi

Michał Szulc Fire! fot. Artur Cieślakowski (43)

Plotki o tym, że Michał Szulc planuje swój pierwszy autorski pokaz krążyły w przestrzeni miejsko-internetowej już od dłuższego czasu. Dodam, że były to plotki słodko-gorzkie. Już śpieszę z wyjaśnieniami, skąd się wzięły te ambiwalentne emocje. Słodko-radosne są ewidentne – Michał Szulc jest jednym z najlepszych projektantów na naszym rynku i w pełni zasługuje na to, żeby być jedynym bohaterem wydarzenia, podczas którego wszystkie oczy i obiektywy są skupione na jego pracy i na nim samym. A gorzko-straszne? Prezentacje Michała na łódzkim tygodniu mody są jednymi z najważniejszych wydarzeń w harmonogramie. Świadomość, że tak utalentowany projektant może zniknąć z programu była… Powiedzmy, że była demobilizująca, przynajmniej z mojej perspektywy. Okazało się jednak, że Michał nie zrezygnował. W imię zasady „i wilk syty i owca cała”, zaprezentuje najnowszą kolekcję w dwóch częściach. Nie da się ukryć, że jest to dość nietypowe podejście. Pierwszy segment sezonu Jesień/Zima 2014, zatytułowanego „Fire!”, mogliśmy zobaczyć tydzień temu. Drugi zobaczymy na początku maja. Pytanie, czy warto rozbijać sezon pozostaje na razie otwarte.

Czytaj dalej

Re-imagine Design Challenge czyli 3200 Jedwabnych Kwiatów i Jeden Projektant

23 Kwi

Michael-Hekmat---final-Re-Imagine-Design-1-Recovered

Być może o tym nie wiecie, ale świat mody bardzo lubi konkursy i rywalizację. Mecenaty rozmaitych organizacji i marek umożliwiły wielu znakomitym projektantom komfortowy start i finansowe podstawy do stworzenia odnoszących sukcesy firm i domów mody. I nie mówię tutaj o niszowych nazwiskach, bo z takiej możliwości korzystali również najwięksi kreatorzy w historii – na przykład Karl Lagerfed i Yves Saint Laurent (International Woolmark Prize), Jonathan Saunders i Christopher Kane (FC/Vogue Designer Fashion Fund), Erdem, Zac Posen, Derek Lam, Proenza Schouler, Rodarte, Joseph Altuzarra i Prabal Gurung (The Ecco Domani Fashion Foundation), Martin Margiela, Gareth Pugh (National Association for the Development of the Fashion Arts) i można by tak wymieniać jeszcze długo i namiętnie. Dlaczego o tym piszę? Bo pewien projektant zagarnął szerokim gestem 3200 jedwabnych kwiatów i rozpoczął swoją walkę o realizację marzeń. A że jest przy okazji zdolnym Polakiem, to niesiony modowo-patriotycznym duchem, postanowiłem napisać dziś o nim kilka słów. Drodzy Państwo – przed wami Michael Hekmat.

Czytaj dalej

Project Runway Bez Majtek: Moda i Stereotypy

21 Kwi

bm_v2

Co tydzień pojawia się ten sam problem. Skończył się odcinek, a ja łamię sobie głowę nad wstępem. Dlaczego? Bo wstęp to kluczowy fragment tekstu. Powinien zainteresować czytelnika na tyle, żeby ten zadał sobie trud poświęcenia kilkunastu minut na lekturę. Człowiek, a raczej bloger (trochę osobna kategoria, umówmy się – lekko oderwana od rzeczywistości), musi się przy takim wstępie napocić, bo wie, że czytelnik to wybredna kreatura. Dlatego dzisiaj w ramach wstępu odwołam się do zdjęcia, które zamieściłem na Facebooku kilka dni temu i (tak dla odmiany) reakcji czytelników. Na zdjęciu pojawiła się Anja Rubik w projekcie Maćka, który jak wszyscy wiemy (a przynajmniej tak podejrzewam), jest uczestnikiem programu Project Runway Polska. A właściwie to Project Runway TVN. Swoją drogą to całkiem ciekawe – Kanada miała Project Runway Canada, Korea Project Runway Korea a Szwecja Project Runway Sverige. Dlaczego akurat w Polsce stacja TVN musiała obsikać swoją nazwą tytuł? Zagadka, jak zawsze. Ale wróćmy do tematu (dramatu?). Zaraz obok zdjęcia umieściłem, jak się później okazało, całkiem kontrowersyjny komentarz.

FV Zrzut Ekranu 1

W swojej niefrasobliwości zapomniałem, że Anja jest dobrem narodowym, a dóbr narodowych się nie tyka. No cóż, ja tknąłem, napisałem że wygląda koszmarnie (nadal tak twierdzę), a dodatkowo zasugerowałem, że taka sytuacja rzutuje na sprawiedliwe traktowanie reszty uczestników. Lud się odezwał i zjadł mnie do najmniejszej kosteczki. Chłopcy i dziewczęta w przypływie sympatii do Anji rozpływali się w zachwytach. Koleżanka Marcelina wywlokła moje zdjęcie z Instagrama, poddając w wątpliwość moje kompetencje do wydawania wyroków. Oczywiście nie wszyscy żerowali na mnie. Znaleźli się też tacy, którym powyższy zestaw nie przypadł do gustu. Ja, nadal niesiony niefrasobliwością (głupi, oj głupi!), wdałem się w szereg dyskusji, które znajomi skwitowali „po co się w to bawisz, nie odpowiadaj, niech każdy pisze co mu na sercu leży”.

10255927_10202536703672976_2483184933955424271_n

 

Jest to jakieś rozwiązanie, nad którym na pewno się pochylę, ale chciałbym jeszcze nawiązać do nieszczęsnego zdjęcia i wyjaśnić czemu uważam, że jest to bardzo zły projekt. Po pierwsze jest absolutnie niepraktyczny. Nie ma właściwie prawa zaistnieć w żadnej sytuacji, nawet na otwartym basenie, jako dodatek do ekskluzywnego kostiumu kąpielowego. Dlaczego? Bo sam w sobie nie ma nic ekskluzywnego. Nie ma też w sobie czynnika „wow”, który sprawi, że podczas pokazu zaintrygowany widz zawiesi na nim wzrok. Czego mu brakuje? Charakteru. Co mogłoby mu nadać tego charakteru? Na przykład przeskalowana forma, albo długość. Multifunkcjonalność –  możliwość wykorzystania go jako narzutki, albo spódnicy. Wyraźnego nawiązania do bluzy / koszuli – rękawy giną w kroczu ukrywając swoją pierwotną funkcję. Nie powiem jednak, żeby Anja mnie w tym „projekcie” bulwersowała. I chociaż prezentuje się w nim śmiesznie i naiwnie, to najbardziej rozczarowuje jej postawa. Wydawało mi się, że taka obeznana, oblatana i doświadczona osoba powinna mieć w sobie poczucie misji, promowania dobrego wzornictwa, ale najwyraźniej się myliłem. Jednak jej zachowanie idealnie wpisuje się w kreację jej postaci. Argument „to bym założyła” został wzniesiony na piedestał. To już nie jest tylko deklaracja, to wyraźna pieczątka. Drodzy widzowie niepasjonujący się modą na co dzień, patrzcie – oto grupa zdolnych projektantów, można nawet powiedzieć, że reprezentująca grupę zawodową, a ten dziwak od internetowych memów to mój faworyt. Ja wiem, wizja bycia Isabellą Blow jest kusząca. Nie chcę być okrutny, ale Anju – ten pan nie jest drugim McQueenen. Nie zasługuje na takie faworyzowanie. Po cholerę wysyłać do widzów sygnał: „to jest dobre”, jeśli wiarygodność tego sygnału jest znikoma? Dlatego właśnie czasami nie warto dotrzymywać słowa. I tą ważną lekcją życiową, która posłużyła nam dzisiaj za wstęp, razem z platformą SHOWROOM.pl zapraszam do lektury! A dla malkontentów mam nieustannie tę samą radę: załóżcie bloga. Zajmijcie się modą na pół, albo i w pełni profesjonalnie. Przecież to taaakieee proste, prawda? 😉

Czytaj dalej

Tomasz Olejniczak „Veronique” Wiosna/Lato 2014 – Moda, Muza i Miłość

16 Kwi

Tomaotomo Tomasz Olejniczak WiosnaLato 2014 : foto - Patryk Bułhak-080

Londyn ma swoje Soho, Nowy Jork SoHo, a Warszawa, perła Europy, ma swoje Soho Factory. Ten postindustrialny kompleks budynków skupia w sobie redakcje, biura, gastronomię i jeszcze kilka innych atrakcji – na przykład hamaki rozwieszone na drzewach zapełniających liczne, zielone przestrzenie. Ta enklawa uprzywilejowanych znajduje się w otoczeniu dogorywających kamieniczek i świeżo zbudowanych bloków, utrzymanych nierzadko w kontrowersyjnej kolorystyce i frapujących kształtach. Oczywiście teren otacza mur. Dostęp do środka umożliwiają tylko trzy bramki, co warto dodać – pilnie strzeżone przez zastęp rześkich i energicznych (choć nieco już posuniętych w wieku) ochroniarzy.

Czytaj dalej

Project Runway Bez Majtek: Nocy Poślubnej Nie Będzie

14 Kwi

bm5

W czym do ślubu? To dobre pytanie. Bajkowa, drapowana beza i pięciometrowy welon, koronkowe romantyczne historie, a może elegancki i nowoczesny minimalizm? Kokardki, perełki, wstążki i dżety? Kolor śnieżnobiały, a może jednak mniej tradycyjny? Długość nad kolano czy spektakularny tren? Ile panien młodych tyle pomysłów na tę szczególną sukienkę. Jednak niezależnie od gustów i trendów jedno jest pewne – dla projektantów mody, suknie ślubne są doskonałym źródłem dochodów, którego zdecydowanie nie warto ignorować. Panny młode targane skrajnymi emocjami są w stanie słono zapłacić za wymarzoną ślubną kreację, która spełni fantazje o byciu księżniczką, wzbudzi zazdrość wszystkich znajomych singielek i zachwyci pana młodego. Wiadomo to tekstylne szaleństwo resztę swojego życia spędzi później upchnięte w szafie. Ewentualnie raz do roku, najpewniej w rocznicę ślubu, przypomni właścicielce o tym miłym (lub nie, bo różnie w życiu bywa) wydarzeniu. Jedni żyją długo i szczęśliwie, inni rozstają się w sądzie. Niezależnie od życiowych zawirowań, sukienka ślubna to bardzo ważna sprawa. Jak poradzili sobie z zadaniem projektanci w siódmym odcinku Project Runway Polska? Razem z platformą SHOWROOM.pl zapraszam do lektury!

Czytaj dalej

Berenika Czarnota Wiosna/Lato 2014 czyli Dziergana Ucieczka

9 Kwi

Berenika-Time-To-Escape-FV4

Moda lubi łatki. Czasami przyszywa je na łokciach, a czasami przyczepia je do projektantów. Jedni są mistrzami wieczorowych kreacji, inni sportowego każualu. O Berenice Czarnocie mówi się dla odmiany, że jest „polską królową swetrów”. Nic w tym dziwnego, bo na swetrach budowała wełniane fundamenty swojej autorskiej marki. Kunsztowne, zabawne, pracochłonne – to trzy słowa, które najlepiej podsumowują te małe cuda dziewiarstwa. Uznajmy więc, że ta łatka jest jak najbardziej zasłużonym komplementem.

Czytaj dalej

%d blogerów lubi to: