D(estroy) I(t) Y(ourself)! Odcinek pierwszy – prawie Kupisz Domowy i Biedronka.

Natchnienie przychodzi czasem z bardzo nieoczekiwanych stron. Wczoraj wybraliśmy się z Kamą i Patem po zakupy gastronomiczne do pobliskiej Biedronki. Ubawieni po pachy biegamy sobie między półkami, wybieramy lokalne smakołyki, a tu nagle… Objawienie! Metalowa lada z hałdą poplątanych ciuchów. Prawie jak w sklepie z tanią odzieżą. Grzebie sobie w ciuszkach jedną ręką, w drugiej trzymam serek i czytam jego skład. Robię to bardziej dla zabawy. Kto przy zdrowych zmysłach podejrzewałby znalezienie w Biedronce czegokolwiek, co można założyć na okazje inne niż Halloween lub imprezę tematyczną. A tu niespodzianka. Wygrzebuję wielką, czarną bluzę marki Fruit Of The Loom. Jest w rozmiarze XL, jest totalnie gładka (absolutnie żadnych znaczków czy innego badziewia) i kosztuje, tamtaramtamtam, 17 złotych! Wrzuciłem ją do koszyka, pognałem do kasy i zacząłem tak zwany proces myślowy. O D B A R W I A N I E! Mama coś tam opowiadała, że sama odbarwiała rzeczy będąc młodą hipiską, Robert Kupisz zrobił furorę na swoich t-shirtach, więc czemu nie spróbować samemu. Zainwestowałem jeszcze 2,30 zł na butelkę Bielinki i zacząłem się bawić. Uprzedzam – nic nie czytałem, nie przygotowywałem się merytorycznie, wszystko robiłem na „czuja”. Proces został sfotografowany od początku do końca, z wątpliwą niespodzianką na szarym końcu . Oto moje fotostory pod tytułem D(estroy) I(t) Y(ourself)! Odcinek pierwszy – prawie Kupisz Domowy.

1

Oto sprawczyni tego całego zamieszania. Bluza z prehistorycznej firmy Fruit Of The Loom w rozmiarze XL, czyli z pretensją do modnego owersajzu. FOTL kojarzy mi się z młodocianymi wycieczkami do Makro, bo właśnie tam widziałem mnóstwo tych dzianinowych dresików. Za to Makro, kojarzy mi się z tą nieszczęsną miarką, która decydowała czy szkrab jest dostatecznie wysoki, żeby wejść między gigantyczne półki. Całe szczęście zmyślni rodzice potrafili przemycić mnie w koszyku. Teraz już nie mam takich zmartwień, bo jestem wysoki. Hehe! Bluza jest czarna, więc mam świadomość, że będzie się odbarwiać na brunatne i pomarańczowe odcienie brązu. ZNISZCZMY COŚ!

Czytaj dalej „D(estroy) I(t) Y(ourself)! Odcinek pierwszy – prawie Kupisz Domowy i Biedronka.”