Archiwum | Poezja Zaangażowana dla Ubogich Duchem i Ciałem RSS feed for this section

Środy z Poezją Zaangażowaną dla Ubogich Duchem i Ciałem. Odcinek pierwszy „Lansu Błogostany”

15 Maj

Wstyd się przyznać, ale przeżywając wzloty i upadki okresu dojrzewania, ku pokrzepieniu nastoletniego, rozedrganego umysłu pisałem… Wiersze. Tak, wiem, pretensjonalny obciach. Poezja miała dla mnie jednak wartość terapeutyczną. Tematyka była bardzo sztampowa – śmierć, nieszczęśliwa miłość, jakieś brednie o pustce i osamotnieniu, białych kartkach. Nastoletni standard okraszony dużą ilością abstrakcyjnych porównań. Styl? Powiedzmy, że coś pomiędzy Pawlikowską Jasnorzewską, Tuwimem a Leśmianem. Jak wszyscy wiemy trójka ludzi nie może spłodzić dziecka (oczywiście według bożych standardów), więc ten styl też był dość „niemożliwy”.  Co ciekawe w wyniku pokrętnych zbiegów okoliczności znalazł się nawet jeden szalony wydawca, który chciał wydać tę pisaninę drukiem (i to nie byle jakim, w grę wchodziła twarda okładka, także wiecie, poważna sprawa). Niestety materiału na tomik było za mało, a pech chciał  (z perspektywy czasu to jednak ogromne szczęście), że się wtedy szczęśliwie zadurzyłem i miałem w głowie inne rzeczy niż poezję. Więcej somy, mniej psyche, również w bardzo nastoletnim wydaniu.  Potem nastąpił etap zwany „dorosłym życiem” i na wiersze nie miałem ani czasu ani ochoty. Aż do dzisiaj! Uznałem, że skoro poezja miała dla mnie wartość terapeutyczną, to być może warto odkurzyć ten temat? W ten sposób zrodził się pomysł na „Środy z Poezją”! No tak, ale o czym by tu pisać? Śmierć i nieszczęśliwa miłość są wyeksploatowane do cna. Szukam, myślę, dumam… Między drugą a trzecią kawą przyszło olśnienie. Hajlajf. Moda! Gwiazdy! Przecież to takie wdzięczne tematy!

Czytaj dalej

Reklamy
%d blogerów lubi to: