Tag Archives: afterparty.pl

2014 w Dwunastu Wybuchowych Aktach

5 Sty

podsumowanie

Projektanci, styliści, blogerki, szafiarki, fotografowie, gwiazdy, celebrytki, dziennikarze – tłum na modnej scenie gęstnieje z roku na rok. A to dlatego, że moda coraz mocniej pobudza nasze zmysły i emocje. Nie jest już tylko zjawiskiem opierającym się na linii dystrybutor – klient. Projektanci zaczynają między sobą rywalizować, również o atencję opinii publicznej. Równie ważny co słupek sprzedaży, stał się słupek wskazujący popularność i rozpoznawalność. Moda w Polsce powoli staje się również przedmiotem dyskusji, podobnie jak kulinaria, polityka, teatr czy literatura. Obserwujemy zachodzące w niej zjawiska, szukamy metod i reguł, które kształtują jej rzeczywistość. Dzień po dniu, przez cały rok, razem z czytelnikami poruszyliśmy setki tematów. Mądrzejszych i głupszych, poważniejszych i bardziej beztroskich, dotyczących zarówno Polski, jak i całego świata, mody i showbiznesu. Co w 2014 sprawiało, że krew nam szybciej krążyła w żyłach, brwi wyginały się w łuk, a brzuchy nierzadko bolały ze śmiechu? Zapraszam do podsumowania ubiegłego roku, zawartego W Dwunastu Wybuchowych Aktach!

Czytaj dalej

Reklamy

Skandal ze ścianką w tle aka każda ścianka ma dwie strony!

11 List

kadr1

Cała historia zaczęła się niewinnie – od standardowego wpisu na portalu afterparty.pl, pod tytułem „Gwiazdy na światowej premierze popularnej biżuterii”. Publikacja prezentowała klasyczny spęd celebrycki. Formuła? Nadal bez zaskoczenia – najbardziej przystępna dla prostego odbiorcy, czyli dwa zdania i galeria zdjęć zrobionych na ściance sponsorskiej. Motywacja podobnych akcji jest niezmiennie ta sama – dana firma ma produkt i musi go wypromować. Zasięg tradycyjnej prasy spada dramatycznie, więc reklamy opierające się na layoutach nie przynoszą już spodziewanych efektów. W związku z tym, zawsze i wszędzie warto zrobić spędzik promocyjny, na którym pojawią się znani i lubiani. Spełnieniem marzeń są oczywiście osoby znane z tego, że chętnie pozują, i które naród lubi krytykować. To zapewnia dużą „klikalność” publikacji, marka zyskuje rozgłos, a my (przynajmniej w teorii) pędzimy do sklepu, żeby w kompulsywnym szale zakupów wydać ostatnie pieniądze na konkretny produkt, tak doskonale wypromowany przez znane twarze. Oczywiście na evenciku nie wystarczą sami celebryci, muszą się również pojawić gwiazdy. One też potrzebują rozgłosu, ale nie za cenę ścianki sponsorskiej, kiepskiego wina i suchych koreczków. Dlatego gwiazdom za przyjście na evencik płaci się produktami, voucherami lub żywą gotóweczką. Na evencikach pojawiają się też dziennikarze, ale tylko w roli statystów. Przyjdą, zjedzą, wypiją, a na koniec zgarną prezent i szczerze podziękują. Tacy są kochani!

Czytaj dalej

%d blogerów lubi to: