Tag Archives: Anja Rubik

Project Runway Bez Majtek: Ubierając Divę

19 Mar

bm

Współpraca z gwiazdami, a co za tym idzie ubieranie ich na scenę, to zlecenia, za które większość projektantów da się pokroić. Jest to po prostu jedna z najlepszych metod budowania marki i rozpoznawalności, szczególnie dla twórców mody, których dzieła wykraczają poza codzienne życie. Scena rządzi się swoimi prawami. Moda zmienia na niej swój kontekst, stając się kostiumem. A sam kostium musi połączyć kilka sprzecznych ze sobą kierunków. Powinien być efektowny i widoczny z najdalszego miejsca na widowni. Musi być trwały, bo powinien wytrzymać bez większych uszkodzeń całe trasy, a gwiazda musi mieć pewność, że nie rozsypie się on na scenie. Jego konstrukcja powinna umożliwiać szybkie naprawy w trasie koncertowej, poprawki i co bardzo ważne – wygodne „przebiórki” między kolejnymi scenami lub utworami. Dobrze by było, żeby zapewniał swojej zawartości minimum komfortu i mobilności, których wymaga większość procederów artystyczno-rozrywkowych. W przypadku piosenkarki, kostium musi dawać możliwość swobodnego oddychania i pracy przeponą. W przypadku tancerki – nie może być zbyt ciężki czy agresywny dla skóry. Aktorka postawi na maksymalny autentyzm, który pomoże jej wcielić się w konkretną rolę. Performerka wybierze strój, który doda jej jak najwięcej ekspresji. Dobry kostium sceniczny musi pracować z oświetleniem, scenografią, a nawet warunkami meteorologicznymi, jeśli mówimy o występie na otwartym powietrzu. Myli się ten, kto myśli, że stworzenie dobrego kostiumu jest proste. Wręcz przeciwnie. A trzeba jeszcze pamiętać, że artystka, to nie modelka. Jeśli do tych wszystkich czynników dodamy więc trudną, a bywa że i nieproporcjonalną sylwetkę, pojawia się zadanie ponad zwykłe projektanckie siły. Tu jest potrzebny specjalista. Osoba wytrenowana nie tylko pod względem artystycznym, ale również świadoma technicznie, rozumiejąca scenę i jej pułapki. Ktoś, kto wie, jakie kolory i wzory podkreślą charakter gwiazdy, jaki kierunek estetyczny pomoże artyście zbudować swoją postać i dopełnić artystyczna wizję, gdzie wszywa się banalne potniki, jak się lutuje druty, tworzy elementy z silikonu i innych tworzyw, szyje gorsety i trykoty. Dobry kostiumograf ma w sobie też bardzo dużo z rękodzielnika i rzemieślnika, nie tylko projektuje, ale potrafi też szyć i konstruować. Wiele elementów, również rekwizytów, musi po prostu wyczarować sam – od kucia zdobnych koron, przez rozmaite gadżety (teraz również elektroniczne) aż po plecenie sielskich wianków. Konstatacja jest jedna – nie sposób postawić znaku równości między zawodem projektanta i kostiumografa. To są dwa bardzo odległe od siebie kierunki. Również pod względem rozpoznawalności – projektant w dzisiejszych czasach jest gwiazdą, często równorzędną z osobą, którą ubiera. Kostiumograf jest zawsze w czyimś cieniu. Dlatego jest to zawód dla kreatywnych, skromnych, cierpliwych (!) i bardzo pracowitych osób o artystowskiej duszy. Pech chciał, że w tym odcinku nasi projektanci musieli się zmienić właśnie w kostiumografów. Katalizatorem tego eksperymentu została wielka diva polskiej estrady – Maryla Rodowicz. Dokładnie w tym momencie możemy zacząć nucić „Kolorowe Jarmarki”, bo wątki jarmarku, odpustu i tandety, jeszcze nie raz wrócą w dzisiejszym odcinku Project Runway Bez Majtek. Razem z platformą SHOWROOM.pl zapraszam do lektury!

Czytaj dalej

Project Runway Bez Majtek: Moda w Siatce

12 Mar

hbm

Sport, sport, sport moi drodzy! Świat mody dosłownie zwariował na punkcie sportu. A raczej na punkcie sportowego stylu, bo moda i pot jakoś nie idą w zgranej parze. Chyba, że pocimy się od świateł jupiterów i fleszy – jakby nie patrzeć, to też rodzaj rywalizacji – głównie o atencję obiektywów i reakcje publiczności. To co sportowe lub usportowione stało się ciekawe, nowe i świeże. Obcisłe i drapieżnie wykrojone sportowe bluzki, legginsy do biegania, bluzy, sportowe staniki, bokserskie szorty, akcesoria i wyspecjalizowane nowoczesne materiały, które sprawdzają się w ekstremalnych treningowych warunkach. Wszystkie te elementy, które dominowały do tej pory na halach, boiskach i w okolicznościach natury, płynnie przeszły (a nawet przebiegły) na wybiegi. A przede wszystkim sportowe buty. Jeśli świat mody zwariował na punkcie sportu, to sportowe buty wywołały w nim prawdziwy obłęd. Po tym, jak Chanel pokazało na wybiegu Haute Couture (sezon SS 2014) wygodne obuwie, zmieniły się zasady gry. Sneakersy można (a nawet należy) nosić do wszystkiego: od dżinsowych szortów, aż po koronkowe suknie do ziemi. Modny jest sportowy look, modna jest również sportowa sylwetka. Ponieważ energie zazwyczaj dążą do wyrównania, odrobina mody weszła więc na sale siłowni. Okazało się, że ciuchy do treningów, poza wygodą i akcentowaniem osiągniętych już efektów, mogą mieć jeszcze jeden cel – wyrażać charakter właściciela. Pojawiło się w nich więcej kolorów i popularnych w danym sezonie motywów graficznych czy deseni. Trykoty i zestawy à la Jane Fonda, a w szczególności ozdobne paski podkreślające talię, odeszły do lamusa, powracając od czasu do czasu jedynie w stylizowanych teledyskach. Marki sportowe proponują już nie tylko kolekcje stricte treningowe, ale i ubrania do noszenia na co dzień. Czasami aż trudno zidentyfikować pierwotne przeznaczenie danego ciucha. Popularne sieciówki i projektanci nie pozostają w tyle – przypomnijmy sobie na przykład olimpijską kolekcje H&M „Go for Gold” (jedna z moich ulubionych, mam dwie pary legginsów), czy współpracę z Alexandrem Wangiem, w której sport był przecież najsilniejszą (można nawet zaryzykować stwierdzenie, że jedyną…) inspiracją.

Biorąc pod uwagę powyższe fakty, zadanie z którym mieli się zmierzyć uczestnicy drugiego odcinka, drugiej serii programu Project Runway, nie dziwi, a nawet przeciwnie – pozytywnie zaskakuje. Przynajmniej w swojej teorii, opierającej się na tworzeniu prawdziwych ubrań, a nie zlepków śmieci. Zaprojektować stroje dla drużyny siatkarek? Rewelacyjna sprawa i prawdziwe wyzwanie! No cóż, okazuje się, że tylko w teorii, bo projektanci zgotowali widzom i swoim modelkom prawdziwy survival, który zamiast poprawiać kondycję i wygląd, może zabić. I kto powiedział, że sport zawsze oznacza zdrowie? Uprzedzam lojalnie i już na samym wstępie – to był koszmarny odcinek, po którym można nabrać prawdziwej awersji nie tylko do mody, ale i do wszelkich aktywności fizycznych. Nie przedłużając już wstępu, razem z platformą SHOWROOM.PL zapraszamy do lektury!
Czytaj dalej

Project Runway Bez Majtek: Wojna i Moda

5 Mar

bm

Mówi się – było minęło. Schowajmy więc do kieszeni, najlepiej dziurawej, stare urazy i zacznijmy od nowa. Jeszcze raz. Jakby poprzedniej edycji nigdy nie było. Jakbyśmy nigdy nie widzieli tych koszmarnych projektów, sztucznie wykreowanych sytuacji, na siłę wymyślonych charakterów i innych reżysersko-produkcyjnych szaleństw. Zapomnijmy więc o tym całym horrorze i otwórzmy się na nowe, lepsze, nieznane…

Czytaj dalej

2014 w Dwunastu Wybuchowych Aktach

5 Sty

podsumowanie

Projektanci, styliści, blogerki, szafiarki, fotografowie, gwiazdy, celebrytki, dziennikarze – tłum na modnej scenie gęstnieje z roku na rok. A to dlatego, że moda coraz mocniej pobudza nasze zmysły i emocje. Nie jest już tylko zjawiskiem opierającym się na linii dystrybutor – klient. Projektanci zaczynają między sobą rywalizować, również o atencję opinii publicznej. Równie ważny co słupek sprzedaży, stał się słupek wskazujący popularność i rozpoznawalność. Moda w Polsce powoli staje się również przedmiotem dyskusji, podobnie jak kulinaria, polityka, teatr czy literatura. Obserwujemy zachodzące w niej zjawiska, szukamy metod i reguł, które kształtują jej rzeczywistość. Dzień po dniu, przez cały rok, razem z czytelnikami poruszyliśmy setki tematów. Mądrzejszych i głupszych, poważniejszych i bardziej beztroskich, dotyczących zarówno Polski, jak i całego świata, mody i showbiznesu. Co w 2014 sprawiało, że krew nam szybciej krążyła w żyłach, brwi wyginały się w łuk, a brzuchy nierzadko bolały ze śmiechu? Zapraszam do podsumowania ubiegłego roku, zawartego W Dwunastu Wybuchowych Aktach!

Czytaj dalej

Anja Rubik dla Mohito czyli Absolutnie-nie-Fantastyczna Kolekcja

7 List

Anja Rubik x Mohito zdj. Filip Okopny_22

Kto regularnie czyta Freestyle Voguing, ten wie, że jest jeden serial na punkcie którego mam „absolutną” obsesję. Piszę oczywiście o Absolutely Fabulous. Znacie? Jeśli nie, to proszę natychmiast nadrobić zaległości – warto. Obiecuję! Serial ten powstał na początku lat 90. i szybko (bardzo słusznie zresztą) zyskał miano kultowego. Dlaczego? Bo oprócz unikalnej fabuły, łączy w sobie trzy niezwykle ważne elementy – genialną grę aktorską Jennifer Saunders (Eddy), Joanny Lumley  (Patsy) i Julii Sawalha (Saffy), wyśmienite i ponadczasowe dialogi, a do tego ogromną dawkę wspaniałego i bezkompromisowego brytyjskiego humoru. Temat mody przewija się w tej historii regularnie i przedstawia ten dość groteskowy świat w jeszcze bardziej groteskowym świetle – przygłupie redaktorki, bezrefleksyjny kult marki, obsesja na punkcie ciała, ciągłego odchudzania i idiotycznych diet, dyktat modowych guru, wieczny głód sławy, uznania, sukcesów i niekończącej się zabawy. Będąc na pokazie kolekcji Anji Rubik dla polskiej marki Mohito przypomniał mi się pewien dialog z pierwszego sezonu serialu (1992 rok), z odcinka, w którym Eddie produkowała pokaz mody popularnego projektanta. Podczas porannej, deliryczno-histerycznej rozmowy ze swoją córką (Saffron), usłyszała od niej kilka słów „laickiej prawdy”:

„Why is everything always so hysterical? All you’ve got to do is play a bit of music, turn on the lights, get some people who have thrown up everything they’ve ever eaten and send them down a catwalk. Greater feats have been achieved in less time and with less fuss. Major motion pictures are made, huge concerts are put on in stadiums I mean for God’s sake, 500,000 troops were mobilised in the Gulf, a war fought and won in less time, without everyone involved having a nervous breakdown and being sent flowers. It can’t be that difficult.”

No właśnie i cóż w tym właściwie takiego trudnego? 

Czytaj dalej

Project Runway Bez Majtek: Grande Finale Bez Znieczulenia

26 Maj

bm

Coś się zaczęło i coś się musi skończyć. Przez kilkanaście ostatnich tygodni mieliśmy okazję spotykać się w każdy poniedziałek, żeby w kameralnym gronie omawiać kolejne odcinki polskiej edycji projektanckiego talent-show, znanego jako Project Runway. Na śmiesznie i na poważnie zajrzeliśmy do sklepu budowlanego, zostaliśmy rozebrani do samych majtek (i nie był to ładny widok), skonfrontowaliśmy się ze straszną wizją mody przyszłości, dowiedzieliśmy się, że rozumienie słowa „Simple” może być wyjątkowo zaskakujące, trafiliśmy prosto na ulicę, otruto nas koktajlami, przeżyliśmy rozterki niczym cnotliwa panna młoda w noc poślubną (co skończyło się rozwodem z modą), poznaliśmy znaczenie słów: „stereotyp” i „klisza”, zobaczyliśmy  prawdziwy horror śniadaniowy, dowiedzieliśmy się, jak zniszczyć ubrania za pomocą zdjęć, a na koniec zawleczono nas na czerwoną wykładzinę.

Kto by się spodziewał, że ten czas tak szybko upłynie. Ledwo program się zaczął, a już się kończy. Została nam finałowa trójka: Maciek, Liliana i Kuba. I co by nie mówić o ich dotychczasowych dokonaniach, czy sensie decyzji, które zostały podjęte przez jury zwane Wyrocznią, to hej! Należą im się gratulacje, bo to w końcu rywalizacja. A wedle zasady mówiącej, że cel uświęca środki, cokolwiek ich nie doprowadziło do tego miejsca, musi to mieć swoją wartość. Więc jeszcze raz gratuluję. Kubie determinacji, Lilianie konsekwencji, a Maćkowi oryginalności. A tak od siebie mogę dodać, że dziękuję projektantom za dystans, którego się po nich – przyznaję – kompletnie nie spodziewałem. To, że czytacie ten cykl jest dla mnie bardzo ważne. Dzięki więc serdecznie za to, jak i za kilka innych, całe szczęście nie zawsze dokumentowanych rozmów, które nieustannie każą mi się zastawiać nad niezaprzeczalną… Magią Telewizji! Kończąc ten wstęp, razem z SHOWROOM.pl, zapraszam do ostatniego odcinka Project Runway Bez Majtek! Uprzedzam, to ostatnia część, więc… Jeńców nie bierzemy! Jeśli wiecie, co mam na myśli 😉

Czytaj dalej

Project Runway Bez Majtek: Historie z Czerwonej Wykładziny

12 Maj

bm

Stało się! 11 odcinków polskiej edycji programu Project Runway jest już za nami. Z szalonej trzynastki zostały cztery modowe niedobitki, które we wczorajszym programie walczyły o miejsce w finale. Oczywiście, jak zawsze zresztą, nie obyło się bez kontrowersji. Freestyle Voguing i SHOWROOM.pl zapraszają do lektury!
Czytaj dalej

%d blogerów lubi to: