Ania Kuczyńska SS 2013. Złoty pył i brakujący fragment

Jest coś niezwykle pociągającego w Ani Kuczyńskiej. Nie jest mi łatwo opisywać takie emocje, bo są bardzo abstrakcyjne i czysto intuicyjne. Niemniej, spróbuję. Co mnie pociąga w jej pracy i twórczości? Uwielbiam konsekwencję z jaką ta projektantka od wielu lat realizuje swoją wizję mody. To, jak szuka i realizuje nowe pomysły. Pewnego rodzaju kompleksowość i totalność. Nawet jeśli na jej drodze manifestuje się element przypadkowości, to ja jako widz, obserwator i odbiorca nigdy go nie zauważam. Na jej pokazach i w jej kolekcjach wszystkie elementy są zawsze idealnie połączone niewidzialną nitką. Różne, pozornie odległe od siebie fragmenty, Ania spina agrafkami z inspiracji, wrażeń i emocji. Na jej pokazach nigdy nie ma kłamstwa, udawania. Jest za to piękna i pełna całość. Nawet jeśli niedoskonała, to tym bardziej ciekawa, bo czysto ludzka. Trochę jakby szukała odpowiedzi, na nieistniejące pytania. Czy moda może być uczuciem? Czy moda może być czymś więcej niż zwykłym ubieraniem się?

Tak, niewątpliwie jest coś bardzo pociągającego w Ani Kuczyńskiej.

Czytaj dalej „Ania Kuczyńska SS 2013. Złoty pył i brakujący fragment”