Tag Archives: atm

Mariusz Przybylski Jesień/Zima 2016 „Fire Walk With Me” czyli Déjà vu 2.0

25 List

 

Mariusz Przybylski Jesień/Zima 2016 Fire Walk With Me / Foto: Filip Okopny

Mariusz Przybylski Jesień/Zima 2016 Fire Walk With Me / Foto: Filip Okopny

Dziś zacznę od rewelacji – w końcu na polskim pokazie, co prawda mającym miejsce niemal na prowincji, bo w dalekim, posępnym i bezpłciowym Studio ATM, pojawiła się prawdziwa gwiazda! I to naprawdę było odświeżające zdarzenie. Kasia Figura, bo o niej mowa, siedziała tak blisko mnie, że z trudem powstrzymywałem się przed namacalnym sprawdzeniem czy to na pewno ona, a nie jakaś projekcja astralna czy atrapa. Całe szczęście nie musiałem, wyręczyli mnie fotoreporterzy, których roziskrzone aparaty, wycelowane prosto w aktorkę, spowodowały u mnie chwilową ślepotę. Kasia błyszczała zarówno światłem odbitym, jak i wewnętrznym, a ja pierwszy raz od dawna miałem wrażenie, że ponadgodzinne oczekiwanie na pokaz ma jakiś sens. W końcu obok siedziała gwiazda.

Czytaj dalej

Łukasz Jemioł Wiosna/Lato 2014 – Spotlight na Detal

10 Gru
Łukasz Jemioł Wiosna/Lato 2014 Zdjęcia: Filip Okopny

Łukasz Jemioł Wiosna/Lato 2014 Zdjęcia: Filip Okopny

Studio ATM, umiejscowione na obrzeżach Warszawy, ma już pewne doświadczenia w kwestii goszczenia pokazów mody. Nie jest to może jeszcze uśmiech dojrzałej kobiety, która „niejedno przeszła” (tu protekcjonalnie kiwa głową Soho Factory), ale na pewno nie ma nic wspólnego z dziewiczym pąsem. W swoim wachlarzu sztuczek i uśmiechów, posiada przecież znakomite warunki, które mogą uwieść niejednego uznanego projektanta. Oczywiście nie należy do nich sama okolica studio (raczej posępna), ani fasada budynku (wyjątkowo przeciętna). No dobrze, ale jeśli nie uroda, to co? Domyślacie się już, cóż takiego ma do zaproponowania ATM? Dokładnie ten czynnik stanowiący absolutnie przeciwny biegun świata mody, czyli mitologiczne wnętrze, które teoretycznie wszyscy doceniają, ale nikt się nim do końca nie interesuje. Nie ma tu jednak mowy o żadnej duchowości, czy emocjach. To jest tylko i wyłącznie kwestia technicznego, profesjonalnego podejścia. Choćby przestronna hala, która jest w stanie zmieścić wyjątkowo szeroki wybieg. Albo doskonałe trybuny, które pozwalają gościom zobaczyć coś więcej niż kok, lub stroik pani siedzącej rząd wcześniej. A sufit usiany riggingiem? To prawdziwa gratka dla oświetleniowców. Nie wspominając o przestronnym zapleczu, w którym sam po pokazie buszowałem. I właśnie w tych uroczo profesjonalnych warunkach mogliśmy zobaczyć wiosenno-letnią kolekcję Łukasza Jemioła, którą wywołała we mnie uczucie sporego niedosytu. Ale do tego jeszcze dojdziemy.

Czytaj dalej

%d bloggers like this: