Tag Archives: est by eS.

2014 w Dwunastu Wybuchowych Aktach

5 Sty

podsumowanie

Projektanci, styliści, blogerki, szafiarki, fotografowie, gwiazdy, celebrytki, dziennikarze – tłum na modnej scenie gęstnieje z roku na rok. A to dlatego, że moda coraz mocniej pobudza nasze zmysły i emocje. Nie jest już tylko zjawiskiem opierającym się na linii dystrybutor – klient. Projektanci zaczynają między sobą rywalizować, również o atencję opinii publicznej. Równie ważny co słupek sprzedaży, stał się słupek wskazujący popularność i rozpoznawalność. Moda w Polsce powoli staje się również przedmiotem dyskusji, podobnie jak kulinaria, polityka, teatr czy literatura. Obserwujemy zachodzące w niej zjawiska, szukamy metod i reguł, które kształtują jej rzeczywistość. Dzień po dniu, przez cały rok, razem z czytelnikami poruszyliśmy setki tematów. Mądrzejszych i głupszych, poważniejszych i bardziej beztroskich, dotyczących zarówno Polski, jak i całego świata, mody i showbiznesu. Co w 2014 sprawiało, że krew nam szybciej krążyła w żyłach, brwi wyginały się w łuk, a brzuchy nierzadko bolały ze śmiechu? Zapraszam do podsumowania ubiegłego roku, zawartego W Dwunastu Wybuchowych Aktach!

Czytaj dalej

Reklamy

est by eS. Jesień/Zima 2013 czyli Dyskretny Urok Prezentacji Prasowej

27 Sier
Diary - est by eS. Jesień - Zima 2013

Diary – est by eS. Jesień – Zima 2013

Ostatnia prezentacja kolekcji marki est by eS. przypomniała mi wszystkie możliwe powody, dla których tak bardzo lubię prezentacje prasowe. I zrobiła to w bardzo dobrym stylu. Wiem wiem, tytułowe zdjęcie nie wygląda imponująco. Powiecie – cztery wieszaki – co w tym takiego ciekawego? Spokojnie, jeszcze do tego dojdziemy. Zacznijmy jednak po bożemu, czyli od standardowego początku.

W zeszłotygodniową dość deszczową środę pojechaliśmy z Sarą prosto z pracy do kameralnego showroomu Tweed, który znajduje się w zabytkowej i urokliwej kamienicy (przepraszam za to sztampowe słowo, ale ta kamienica naprawdę jest urokliwa) w samym centrum Warszawy. Wchodzimy do środka, witają nas uśmiechnięte twarze pracowników showroomu. W powietrzu czuć przyjazną atmosferę, zupełnie jakby się odwiedzało starych, dobrych znajomych w ich kameralnym mieszkaniu. I tak jak w przypadku towarzyskich wizyt, tak i tutaj od razu zostajemy zasypani lawiną gościnnych pytań dotyczących rozmaitych płynów i dosłownie zagonieni do bufetu. Wszystko to co w pokazach mody bywa denerwujące, tu nie ma najmniejszego znaczenia. Można spokojnie usiąść, pogadać ze znajomymi, powymieniać plotki. Bez martwienia się o czas. Bez zastanawiania się, czy na pewno dobrze zobaczymy ubrania. No i najważniejsza sprawa – projektant jest na miejscu, więc można go wymęczyć wszystkimi pytaniami, które nam przyjdą do głowy. Jednak tym razem nie było takiej potrzeby. Dlaczego?

Czytaj dalej

HUSH Warsaw czyli o tym, jak historia zatacza kręgi!

11 Czer
HUSH Warsaw Foto: Freestyle Voguing

HUSH Warsaw Foto: Freestyle Voguing

Można wejść na kolejny poziom? Można! Tylko trzeba wiedzieć jak i mieć na ten kolejny poziom konkretny pomysł. Ania Pięta i Magda Korcz tupnęły swoimi wdzięcznymi nogami, powiedziały „dość” i postanowiły podnieść sprawdzony koncept wydarzenia Ściegi Ręczne o kilka dobrych oczek wyżej. Oczywiście to nie jest tak, że w Polsce nic się nie dzieje. Targów mody autorskiej mamy w cholerę i ciut. W każdym większym mieście odbywa się jakaś forma bazarku czy targowiska, na których młodzi i niemłodzi też, mniej lub bardziej zdolni projektanci, pozbawieni stacjonarnych butików, showroomów i multibrandowych sklepów, mogą postawić wieszak, a na tym wieszaku powiesić swoją radosną twórczość. No i oczywiście docelowo ją sprzedać. Wszystko pięknie, ale…

Czytaj dalej

%d blogerów lubi to: