Tag Archives: maffashion

2014 w Dwunastu Wybuchowych Aktach

5 Sty

podsumowanie

Projektanci, styliści, blogerki, szafiarki, fotografowie, gwiazdy, celebrytki, dziennikarze – tłum na modnej scenie gęstnieje z roku na rok. A to dlatego, że moda coraz mocniej pobudza nasze zmysły i emocje. Nie jest już tylko zjawiskiem opierającym się na linii dystrybutor – klient. Projektanci zaczynają między sobą rywalizować, również o atencję opinii publicznej. Równie ważny co słupek sprzedaży, stał się słupek wskazujący popularność i rozpoznawalność. Moda w Polsce powoli staje się również przedmiotem dyskusji, podobnie jak kulinaria, polityka, teatr czy literatura. Obserwujemy zachodzące w niej zjawiska, szukamy metod i reguł, które kształtują jej rzeczywistość. Dzień po dniu, przez cały rok, razem z czytelnikami poruszyliśmy setki tematów. Mądrzejszych i głupszych, poważniejszych i bardziej beztroskich, dotyczących zarówno Polski, jak i całego świata, mody i showbiznesu. Co w 2014 sprawiało, że krew nam szybciej krążyła w żyłach, brwi wyginały się w łuk, a brzuchy nierzadko bolały ze śmiechu? Zapraszam do podsumowania ubiegłego roku, zawartego W Dwunastu Wybuchowych Aktach!

Czytaj dalej

Mały-Wielki Głód czyli Homogenizowane Milczenie Owiec

15 Sty

homogenizowane milczenie owiec
Zastanawiałem się, czy jest sens żeby o tym pisać.
Z jednej strony dziennikarskie zacięcie nieustannie podpowiada mi z tyłu głowy: „masz temacik, siadaj do klawiatury i pisz!”, ale z drugiej? Myślę sobie – jest styczeń, niedawno skończyłem bardzo duży projekt, który trwał przez cały 2013 rok, mam teraz dość rzadką i luksusową chwilę uroczej bezczynności. Nie widzę w niej miejsca dla nadmiernej ekscytacji, prędzej na bezmyślne gapienie się na ścianę, ewentualnie nadrabianie zaległości w lekturach i serialach. No i ten temat. Tak strasznie żenujący, niemal absurdalny, ale nie w radosny, tylko bardzo przygnębiający sposób. Nie wspominając o tym, że to znowu i znowu i znowu „blogerki”. Ile można? Mój dylemat rozwiązał się jednak sam. Urocza kreatura (zwana czytelnikiem), za nic ma mój święty spokój i pazernie zaczęła domagać się opinii. Zamiast detalicznie odpowiadać na maile i wiadomości, z dwojga złego, wolę już napisać tekst. Hurtowo. No właśnie – hurt, detal, marketing, sprzedaż, promocja. Mały-Wielki Głód. Tylko na co? I czyj? 

Czytaj dalej

Tańczący z Googlami

5 Lu

zrzut-ekranu-2012-10-08-godz-13-10-511

Temat o wdzięcznej nazwie „Świat Przez Go(o)gle” jest już wam znany. Nie będę niepotrzebnie tracić czasu na tłumaczenia, więc jeśli ktoś nie wie o co chodzi, to zapraszam tu (pierwsze wydanie) i tu (wydanie nr 2). Jak zawsze zachowuję uroczo bezcenną, oryginalną pisownię. Zacznijmy od wątku… Romantycznego, czyli domniemanego związku blogerki-szafiarki i bon-vivanta, lwa (komara?) salonowego! Czytaj dalej

%d blogerów lubi to: