Tag Archives: Milles Of Fashion

Piąty Dzień Tygodnia vol. 9

14 Wrz

Ilustracja – fantastyczna Paulina Mitek. „Don’t f*ck with the French!”

Miniony tydzień upłynął pod znakiem FW w Nowym Jorku. U nas nadal posucha, nie działo się nic wartego większej uwagi czy ekscytacji. O pokazach z Mercedes-Benz Fashion Week na sezon SS 2013 będziemy jeszcze pisać. Wszystko w swoim czasie. Jak na razie zobaczymy co się działo w modzie.

Bitch Slap!

Moda to emocje. Bywa, że zbyt duże. I kosztowne! Na pokazie Zaca Posena doszło do intensywnej konfrontacji dziennikarz vs piarówka. Redaktorka magazynu Jalouse – Jennifer Eymere spoliczkowała Lynn Tesoro, której zadaniem było usadzanie gości. Poszło oczywiście o złe miejsce. Efekt? Pozew w sądzie o odszkodowanie w wysokości miliona dolarów. Zarzuty? Napaść, pobicie, straty moralne i oszczerstwo. Redaktorka podsumowała sytuację – “Don’t f*ck with the French”. Od dzisiaj wprowadzamy tę zasadę w życie. Nigdy więcej „f*ck” z francuzami.

Czytaj dalej

Piąty Dzień Tygodnia vol. 8

7 Wrz

Zdjęcie: Mateusz Stankiewicz

Stylizacja: Anna Poniewierska i Monika Lewandowska

Dzisiejszy piąty dzień tygodnia rozpoczynamy naszą nową okładką z piękną, niepowtarzalną, zajmującą 16 miejsce na models.com Kasią Struss! Jesienny numer jest już dopięty na ostatni guzik i właśnie poszedł do druku. Zrobiliśmy sporą rewolucję. Niedługo się przekonacie (teraz następuje tanie, marketingowe zagranie) w specjalnej, niższej cenie!

Czytaj dalej

Piąty Dzień Tygodnia vol. 6

24 Sier

Ilustracja – Paulina Mitek. Książę się Bawi!

Kolejny tydzień za nami. Niestety jesteśmy na finiszu zamykania nowego, jesiennego numeru więc czasu na przeszukiwanie internetu mamy dramatycznie mało. Niemniej jak zawsze znaleźliśmy trochę newsów modowych i okołomodowych też, więc zapraszamy do lektury!

1. Monarchia się bawi

Nie mylicie się. Ten pan na ilustracji genialnej Pauliny Mitek, która otwiera Piąty…, to sam książę Harry! Która z was potajemnie (albo też zupełnie oficjalnie) nie marzyła o tym, żeby za pomocą jednego z braci wbić się do królewskiej rodziny? Powodów jest przecież tak wiele. High life. Zamki, konie, gale, kolacje z królową matką. A do tego wiele okazji do noszenia bardzo ekstrawaganckich kapeluszy (czyli totalnie modowa motywacja). No i te imprezy! Na przykład jak ta w Las Vegas. Ok, szydzimy. Historia jest żenująca, dlatego nie zamieszczamy zdjęć a jedyne co nam pozostaje do napisania to samotny, smutny wniosek. Jeżeli gracie w rozbierane gry to pamiętajcie, żeby zamknąć drzwi na cztery spusty i koniecznie schowajcie wszystkie telefony w szafce na kluczyk.

Czytaj dalej

%d blogerów lubi to: