Tag Archives: pokaz Plicha

Styl Gwiazd. Vol. 1

12 Czer

Sezon pokazów jest w szczytowej formie! Życie gwiazd i celebrytek w tym czasie to prawdziwa droga przez mękę. O trudach (i kosztach!) przygotowania się na „event” opowiedziała ostatnio Patrycja Kazadi – możecie o tym poczytać na nieocenionym Pudlu.

W recenzjach pokazów staram się nie poruszać wątków czerwonowdywanowych – kto, w czym i gdzie się pojawił. Nie znaczy to jednak, że takie tematy nie są bliskie mojemu sercu. Przeciwnie! Analiza mody z wybiegu to temat mimo wszystko niszowy i dość poważny. A moda w kuluarach? Tu jest kasa, „show & fun” i przysłowiowy pogrzebany pies czyli innymi słowy „mięso”!

Styl Gwiazd miał premierę w zimowym Fashion Magazine, jednak formuła kwartalnika wybitnie mu nie sprzyja. Dlatego przeniosłem go na bloga. W ramach rozgrzewki zróbmy sobie przegląd stylizacji z pokazów Paprocki&Brzozowski, Roberta Kupisza i Plicha. Ścianka sponsorska stoi? Stoi! To zaczynamy.

Ktokolwiek powiedział Marysi Sadowskiej, że czarny wyszczupla powinien się smażyć w piekle. Coś dziwnego stało się z jej proporcjami a szyja przepadła bez wieści! Plus za dodatki w ciekawych kolorach. Minus za ufo na głowie, pozę „ja i moja torebka” – ideą kopertówki jest możliwość dyskretnego trzymania jej w jednej dłoni, a nie prezentacja à la Moda Polska rodem z 1965 roku.

Czytaj dalej

Różne oblicza pokazów. Odcinek nr 2 – Plich, czyli wydarzenie, na którym można się pojawić

11 Czer

Plich. Znacie tę markę? Za tym miło brzmiącym słowem (podobno to skrót od nazwiska) ukrywa się tajemniczy projektant, którego prawdziwie personalia to zagadka. Przyznaję, słyszałem wiele różnych hipotez na temat jego imienia. Tak wiele, że nie będę ich przytaczać, bo najprawdopodobniej żadna z nich nie jest prawdziwa. Poza tym, skoro projektant tak kreuje swoją markę to należy uszanować jego fantazję bez tanich, demaskatorskich pomysłów. Plich to także malarz, wokalista i dekorator wnętrz. Czyli taka nasza lokalna próba wcielenia w życie idei “człowieka renesansu”. Jeżeli wierzyć informacjom na jego stronie, to pierwszy autorski pokaz Plicha miał miejsce w szaloną karnawałową noc 1996 roku, w Zakopanem. Od razu uprzedzam – nie było mnie tam, wobec czego nie przytoczę recenzji tego wydarzenia. Prawdopodobnie miałem wtedy ważniejsze zobowiązania. Na przykład wyczynowe wiszenie głową w dół na trzepaku, spadnie z drzew i ratowanie świata przed potworami w “The Ultimate DOOM”. Niestety nie podkradałem wtedy koleżankom lalek, żeby szyć dla nich ubranka a o modzie wiedziałem tylko tyle, że dresik z Myszką Miki jest fajny, a połączanie sztruksowych spodni i koszuli w kratę to też “całkiem spoko” zestaw. Zostawmy jednak świat mojego dzieciństwa i tekstylnych wspominek na inne okazję. Wróćmy do Plicha. Od 1996 roku minął szmat czasu. W porywie sentymentu chciałem przejrzeć poprzednie kolekcje projektanta, ale oczywiście pojawił się problem. Pierwszy z wielu, o których będę dziś pisać. Strony naszych rodzimych kreatorów mody, mówiąc kolokwialnie, wołają o pomstę do nieba. Ukrywanie swoich wcześniejszych dokonań wychodzi im niezwykle dobrze. Co prawda na stronie Plicha mamy zakładki sięgające wiosny 2003 ale nie ma tam zdjęć tylko rozczarowująca informacja “Wkrótce Nowa Odsłona”. Coś mi mówi, że oczekując na to “wkrótce” miałbym szansę osiwieć, więc czekać nie będę. Za to płynnie przejdę do opisu pokazu “Midi” czyli zeszłotygodniowej prezentacji kolekcji AW 2012/2013.

Czytaj dalej

%d blogerów lubi to: