Tag Archives: Sephora

Michał Szulc Wiosna/Lato 2015 – „The Past” czyli Trudne Powroty do Przeszłości

8 Paźdź
The Past Michał Szulc fot. Artur Cieślakowski (54)

Michał Szulc Jesień/Zima „The Past”/ Foto: Artur Cieślakowski

Kameralna przestrzeń Muzeum Sztuki Nowoczesnej, muzyka na żywo, starannie wyselekcjonowana lista gości – czy można chcieć czegoś więcej? Chyba nie… Oczywiście oprócz dobrej mody na wybiegu, ale to jest nic innego tylko truizm i wszelkie próby jego tłumaczenia byłyby zwykłą stratą liter. Szóstego października Michał Szulc zaprezentował kolekcję „The Past”, podczas drugiego autorskiego pokazu w swojej karierze (o poprzednim, zatytułowanym „Fire!” możecie przeczytać tu). Teoria mówiąca, że prezentacja kolekcji stanowi odzwierciedlenie charakteru jej twórcy bywa – powiedzmy – dość frywolna. Niemniej oprawa takiego wydarzenia zawsze wpływa na odbiór sezonu, tworząc dla niego trójwymiarowy kontekst, który osadza go w konkretnej rzeczywistości. Im bardziej zabudowana jest ta rzeczywistość, im więcej w niej rozproszeń, dymu, detali, cukierków sycących oczy, tym łatwiej przekłamać lub przeinaczyć odbiór kolekcji. Pokazanie jej w surowym wnętrzu, bez żadnych fajerwerków, przy mocnym, jasnym świetle jest równie odważne, co ryzykowne. W modzie nie ma czegoś takiego jak prawda, czy oczywistość. Każdy kolejny pokaz coraz mocniej utwierdza mnie w przekonaniu, że ubrania mogą funkcjonować w wielu przestrzeniach, za każdym razem ukazując się w inny sposób. Kiedy oglądałem pokaz Michała Szulca dynamizm choreografii ukrył pewne elementy, które ujawniły się dopiero na zdjęciach. Jakie to elementy? Która rzeczywistość okazała się ciekawsza? Zapraszam do Przeszłości.

Czytaj dalej

Reklamy

Ania Kuczyńska Wiosna/Lato 2014 – Illuminate czyli różnice między turystyką a podróżowaniem

2 Gru
Ania Kuczyńska Wiosna/Lato 2014 - Illuminate / Zdjęcia: Filip Okopny

Ania Kuczyńska Wiosna/Lato 2014 – Illuminate / Zdjęcia: Filip Okopny

Paul Theroux, amerykański obieżyświat i reportażysta, napisał kiedyś zdanie, które choć dotyczy podróży, to ma w sobie również sporo miłego uniwersalizmu. Brzmiało mniej więcej tak: turyści nigdy nie wiedzą gdzie byli, za to podróżnicy nigdy nie są pewni dokąd tak naprawdę zmierzają. Ostatni pokaz Ani Kuczyńskiej nieoczekiwanie wydobył te słowa z mojej pamięci. Teoretycznie nie ma w tym nic dziwnego – moda i podróże mają ze sobą bardzo wiele wspólnego.  Każda osoba  która w swojej pracy potrzebuje inspiracji wie, że bywa ona niezwykle kapryśną Panią. Niejednokrotnie pojawia się tuż przed nosem twórcy, choć równie często jest ukryta w bardzo nieoczekiwanych miejscach. Trop bywa niejednoznaczny, czasem przypadkowy, ale cóż poradzić? Kreacja rządzi się swoimi prawami. Ania Kuczyńska wiele razy udowodniła, że proces szukania inspiracji wydobył z niej prawdziwą modową podróżniczkę, a jej moda nie ma nic wspólnego z pobieżną turystyką. Oczywiście nie traktujcie tych słów literalnie. Nie jest to tylko kwestia osobistego odkrywania świata, ale przede wszystkim tłumaczenia go na język ubioru. Przekazywania widzom i klientom nowych wartości, zdobytych wrażeń, emocji i przygód za pomocą ubrań i pokazów. Ania zabrała nas po raz kolejny w niezwykłą i bardzo kameralną podróż. Tym razem hasłem przewodnim stało się słowo słowo „Illuminate”. Wędrówka pod hasłem oświecenia?

Czytaj dalej

%d blogerów lubi to: