Tag Archives: Tim Walker

Poniedziałkowy Przegląd Okładek / 14.12.2015

14 Gru

Poniedziałkowy Przegląd Okładek Freestyle Voguing 14-12.2015

W tym tygodniu kilka doskonałych smaczków. Magazyn Lui, stanowiący prawdziwą antytezę mody, bo hołdujący ciału rozebranemu, zmontował 12 okładek przy okazji zgarniając prawdziwy panteon modelek, między innymi Małgosię Belę i Anię Rubik. Nie zapominajmy również o włoskim wydaniu magazynu Vogue, które zaprosiło do współpracy największego bajkopisarza współczesnej fotografii mody – niezastąpionego Tima Walkera. Pora na Poniedziałkowy Przegląd Okładek Freestyle Voguing.

Czytaj dalej

Reklamy

Poniedziałkowy Przegląd Okładek / 23.11.2015

23 List

PPOFV 23.11.2015

Poniedziałkowe Przeglądy Okładek miały swoją premierę na Facebooku, ale przyznam, że tworzenie albumów i podpisywanie zdjęć na portalu społecznościowym jest niewygodne, niepraktyczne i cholernie żmudne. A do tego, z jakiegoś powodu, nie działa tam sprawdzanie pisowni, co demaskuje raz na jakiś czas moją słabość do, ekhm, kreatywnej ortografii. Dlatego zamiast rezygnować z tego mini-cyklu, wolę go po prostu przenieść na bloga. Tym bardziej, że w mojej osobistej przestrzeni nie muszę się obawiać wszędobylskiej cenzury Facebooka, który ciągle ma alergię na biust, co jest bardziej „gay”, niż hipotetyczne dziecko Eltona Johna i Georga Michaela, urodzone przez Cher i wykarmione przez Ellen Degeneres. I piszę to ja 😉 Cenzura w modzie to zabójstwo. Mam więc nadzieję, że oglądanie zdjęć tu, z możliwością ich powiększenia i z czytelnym komentarzem, będzie wygodniejsze również dla was, drodzy czytelnicy. Nie przedłużając wstępów, bo nie o literki tu chodzi, zapraszam do okładkowych nowości.

Czytaj dalej

2014 w Dwunastu Wybuchowych Aktach

5 Sty

podsumowanie

Projektanci, styliści, blogerki, szafiarki, fotografowie, gwiazdy, celebrytki, dziennikarze – tłum na modnej scenie gęstnieje z roku na rok. A to dlatego, że moda coraz mocniej pobudza nasze zmysły i emocje. Nie jest już tylko zjawiskiem opierającym się na linii dystrybutor – klient. Projektanci zaczynają między sobą rywalizować, również o atencję opinii publicznej. Równie ważny co słupek sprzedaży, stał się słupek wskazujący popularność i rozpoznawalność. Moda w Polsce powoli staje się również przedmiotem dyskusji, podobnie jak kulinaria, polityka, teatr czy literatura. Obserwujemy zachodzące w niej zjawiska, szukamy metod i reguł, które kształtują jej rzeczywistość. Dzień po dniu, przez cały rok, razem z czytelnikami poruszyliśmy setki tematów. Mądrzejszych i głupszych, poważniejszych i bardziej beztroskich, dotyczących zarówno Polski, jak i całego świata, mody i showbiznesu. Co w 2014 sprawiało, że krew nam szybciej krążyła w żyłach, brwi wyginały się w łuk, a brzuchy nierzadko bolały ze śmiechu? Zapraszam do podsumowania ubiegłego roku, zawartego W Dwunastu Wybuchowych Aktach!

Czytaj dalej

Piąty Dzień Tygodnia vol. 13

14 Paźdź

Ilustracja – jak zawsze niesamowicie pomysłowa Paulina Mitek

Zaginione szkice YSL

Okazało się, że z archiwum po Yves Saint Laurencie zniknęło, w dość tajemniczych okolicznościach, ponad 400 przedmiotów, w tym 300 niezwykle cennych szkiców i żurnali. Podobno niektóre z nich można określić mianem „erotyczne”. Tak przynajmniej twierdzi długoletni partner legendarnego projektanta, Pierre Bergé. Kolekcja znajduje się w tej chwili w rękach niemieckiego biznesmena, który pragnie pozostać anonimowy. Wyznaczył cenę, za którą sprzeda szkice, ale Bergé stwierdził, że nie będzie kupować czegoś, co zostało skradzione. Co ciekawe, obecny właściciel (albo posiadacz, w zależności od tego która wersja jest prawdziwa) być może zdecyduje się na stworzenie wystawy z zaginionych prac. W całą aferę (która ciągnie się od 2011 roku) jest również zamieszany były kochanek i kierowca YSL, Fabrice Thomas, z którym projektant utrzymywał relację przez dwa lata. Kto wykradł prace? I czy naprawdę zostały skradzione? Ciężko uwierzyć, że Laurent mógł tak po prostu, przekazać komuś ponad 300 swoich prac. Pełnomocnik niemieckiego biznesmena podsumował całą sprawę:

The collection was not stolen. Pierre Bergé told that story, but it is absolute nonsense. He knows very well it was not stolen. It’s bad theatre, what they do.

Czytaj dalej

%d blogerów lubi to: