Tag Archives: Zeberka.pl

2014 w Dwunastu Wybuchowych Aktach

5 Sty

podsumowanie

Projektanci, styliści, blogerki, szafiarki, fotografowie, gwiazdy, celebrytki, dziennikarze – tłum na modnej scenie gęstnieje z roku na rok. A to dlatego, że moda coraz mocniej pobudza nasze zmysły i emocje. Nie jest już tylko zjawiskiem opierającym się na linii dystrybutor – klient. Projektanci zaczynają między sobą rywalizować, również o atencję opinii publicznej. Równie ważny co słupek sprzedaży, stał się słupek wskazujący popularność i rozpoznawalność. Moda w Polsce powoli staje się również przedmiotem dyskusji, podobnie jak kulinaria, polityka, teatr czy literatura. Obserwujemy zachodzące w niej zjawiska, szukamy metod i reguł, które kształtują jej rzeczywistość. Dzień po dniu, przez cały rok, razem z czytelnikami poruszyliśmy setki tematów. Mądrzejszych i głupszych, poważniejszych i bardziej beztroskich, dotyczących zarówno Polski, jak i całego świata, mody i showbiznesu. Co w 2014 sprawiało, że krew nam szybciej krążyła w żyłach, brwi wyginały się w łuk, a brzuchy nierzadko bolały ze śmiechu? Zapraszam do podsumowania ubiegłego roku, zawartego W Dwunastu Wybuchowych Aktach!

Czytaj dalej

Zeberka za Kratki czyli „publikuj” i co dalej?

4 Paźdź

zeberrka

Jak wszyscy wiemy Gosia Baczyńska pojechała ze swoją ostatnią kolekcją na Paryski Tydzień Mody. Uważam to za pewnik, bo jak zawsze łudzę się, że osoby, które czytają mojego bloga są na bieżąco z wydarzeniami w świecie mody. Projektantka znalazła się w głównym programie tego wydarzenia, co jest nie lada sukcesem i powodem do dumy dla polskiej sceny modowej. Jej kolekcja na sezon Wiosna/Lato 2014 prezentuje poziom absolutnie europejski, w niczym nie odstający od propozycji światowej klasy projektantów. Nic więc dziwnego, że o tym wydarzeniu rozpisują się nasze rodzime portale. Również te plotkarskie. Zazwyczaj nie wgłębiam się w  podobne publikacje. Moją potrzebę kontrolowanego upokorzenia syci całe szczęście tytuł, lead i zdjęcie ilustrujące konkretny temat. Tabloidowa pigułka pozwala mi na zorientowanie się w aktualnych trendach dotyczących celebrytów, ewentualnie sprawia, że pochichoczę sobie zarówno nad ludzką, jak i moją własną głupotą. Dziś koleżanka podesłała mi wpis z portalu Zebereka.pl, dotyczący pokazu Gosi Baczyńskiej. Zwróciła moją uwagę na element, który właściwie nigdy nie leżał w spektrum moich zainteresowań – na komentarze czytelników. Użytkowników? Nie wiem jakim słowem zdefiniować taki byt. Najczęściej nazywam go dość neutralnie – „internetowy plankton”. Czytam więc, cóż ta drobnica dryfująca po morzu internetu znów nawymyślała. I przyznam, że włosy stanęły mi dęba!

Czytaj dalej

%d blogerów lubi to: